bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
Polish 2018
/
1 Samuel 30
1 Samuel 30
Polish 2018
← Chapter 29
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 31 →
1
A gdy trzeciego dnia Dawid i jego ludzie dotarli do Siklag, odkryli, że pod ich nieobecność Amalekici najechali na Negeb i na Siklag. Amalekici uderzyli na Siklag i spalili je.
2
Uprowadzili też obecne w nim kobiety, od najmłodszych po dorosłe, nikogo jednak nie zabili, lecz zabrali ze sobą i ruszyli w drogę powrotną.
3
Gdy więc Dawid i jego ludzie wkroczyli do miasta, było ono spalone, a ich żony, synowie i córki — uprowadzone.
4
Wówczas Dawid oraz ludzie, którzy z nim byli, wybuchli głośnym płaczem i płakali aż do utraty sił.
5
Obie żony Dawida: Achinoam, Jizreelitka, i Abigail, wdowa po Karmelicie Nabalu, też zostały uprowadzone.
6
Dawid znalazł się w trudnym położeniu również dlatego, że jego ludzie chcieli go ukamienować. Wszyscy bowiem byli rozgoryczeni z powodu utraty synów i córek. Dawid jednak wzmocnił się w PANU, swoim Bogu.
7
Dawid zwrócił się mianowicie do kapłana Abiatara, syna Achimeleka: Przynieś mi, proszę, efod. Gdy Abiatar przyniósł efod,
8
Dawid zapytał PANA: Jeśli ruszę w pościg za tą hordą, to czy ją dogonię? I otrzymał odpowiedź: Ruszaj w pościg, gdyż na pewno ich dogonisz i na pewno uratujesz uprowadzonych!
9
Dawid ruszył zatem — on i sześciuset jego ludzi — i dotarli do potoku Besor, gdzie zatrzymali się ciągnący z tyłu.
10
Dawid oraz czterystu ludzi puścili się dalej w pościg, dwustu natomiast, zbyt wyczerpanych, by przejść potok Besor, zatrzymało się nad jego brzegiem.
11
Wkrótce, prąc do przodu, natknęli się na polu na pewnego Egipcjanina. Podnieśli go i przyprowadzili do Dawida. Nakarmili go chlebem i napoili wodą.
12
Dali mu też krążek sprasowanych fig i dwa pęczki rodzynków. Gdy to zjadł, odzyskał siły, ponieważ przez trzy dni i noce nic nie jadł ani nie pił.
13
Po posiłku Dawid zapytał: Czyj ty jesteś i skąd się tu wziąłeś? Jestem Egipcjaninem — odpowiedział młody człowiek — niewolnikiem pewnego Amalekity. Mój pan porzucił mnie, gdyż zachorowałem trzy dni temu.
14
Najechaliśmy Negeb Kereteński, tereny Judy i Negeb Kalebicki, a Siklag puściliśmy z dymem.
15
Dawid zapytał dalej: Czy możesz mnie zaprowadzić do tej hordy? A on na to: Przysięgnij mi na Boga, że mnie nie zabijesz i że mnie nie wydasz w ręce mojego pana, a zaprowadzę cię do nich.
16
I zaprowadził go. A byli oni akurat rozproszeni po całej okolicy, jedli, pili i świętowali z powodu tak obfitego łupu, który zagarnęli w ziemi filistyńskiej oraz w ziemi judzkiej.
17
Dawid uderzył na nich i bił ich od zmierzchu aż do wieczora dnia następnego, tak że nie ocalał nikt spośród nich, oprócz czterystu młodszych wojowników, którzy dosiedli wielbłądów i uciekli.
18
Dawid zaś uratował wszystko to, co zabrali Amalekici. Uratował też swoje dwie żony.
19
Nie zabrakło im nikogo — od najmłodszego do najstarszego, ani synów, ani córek, ani łupu, ani niczego innego, co im zabrano. Dawid odzyskał wszystko.
20
Zebrał on następnie wszystkie owce i bydło, a ci, którzy pędzili je przed resztą dobytku, wołali: To łup Dawida!
21
Wkrótce Dawid dotarł do dwustu ludzi, którzy byli zbyt wyczerpani, aby za nim podążać, tak że pozostawił ich nad potokiem Besor. Ci wyszli na spotkanie jemu oraz ludziom, którzy z nim ciągnęli. Gdy byli już blisko, Dawid zapytał ich, jak się mają.
22
Wówczas różni ludzie, nieprzyjaźni i niegodziwi, spośród tych, którzy poszli z Dawidem, zaczęli przebąkiwać: Nie poszli z nami. Nie damy im teraz nic z łupu, który uratowaliśmy. Niech każdy zabiera swą żonę, swoich synów i córki — i niech idzie!
23
Dawid jednak powiedział: Nie róbcie tak, moi bracia, z tym, co przecież dał nam PAN. To On nas uchronił i On nam wydał tę hordę, która nas najechała.
24
Kto wam przyzna rację w tej sprawie? Bo dział tego, który wyrusza do bitwy, jest taki sam jak dział tego, który pozostaje przy jukach — mają się podzielić po równo.
25
Od tego dnia Dawid ustanowił to jako ustawę i jako prawo dla Izraela. Tak też jest do dnia dzisiejszego.
26
A gdy Dawid przybył do Siklag, wysłał część łupu starszym Judy, swoim bliźnim. Polecił powiedzieć: Oto błogosławieństwo z łupu wrogów PANA.
27
Przekazuję je wam, mieszkańcom Betel, Ramot-Negeb i Jatir;
28
mieszkańcom Aroer, Sifmot i Esztemoa,
29
mieszkańcom Rakal oraz miast Jerachmeelitów, mieszkańcom miast Kenizytów,
30
mieszkańcom Chormy, Bor-Aszan i Atach,
31
mieszkańcom Hebronu oraz wam, mieszkańcom wszystkich tych miejscowości, przez które Dawid przewijał się ze swoimi ludźmi.
← Chapter 29
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 31 →
All chapters:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31