bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
Polish Gdansk 2017
/
Philippians 4
Philippians 4
Polish Gdansk 2017
← Chapter 3
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
1
Dlatego, moi bracia umiłowani i utęsknieni, moja radości i korono, tak trwajcie w Panu, [moi] umiłowani.
2
Proszę Ewodię i proszę Syntychę, aby były jednomyślne w Panu.
3
Proszę też i ciebie, wierny towarzyszu, pomagaj tym, które razem ze mną pracowały w ewangelii, wraz z Klemensem i z innymi moimi współpracownikami, których imiona [są] w księdze życia.
4
Radujcie się zawsze w Panu; mówię ponownie, radujcie się.
5
Niech wasza skromność będzie znana wszystkim ludziom. Pan [jest] blisko.
6
Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim przez modlitwę i prośbę z dziękczynieniem niech wasze pragnienia będą znane Bogu.
7
A pokój Boży, który przewyższa wszelkie zrozumienie, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.
8
W końcu, bracia, co prawdziwe, co uczciwe, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co chwalebne, jeśli jest jakaś cnota i jakaś chwała – o tym myślcie.
9
Czyńcie to, czego się też nauczyliście, co przyjęliście, co słyszeliście i widzieliście we mnie, a Bóg pokoju będzie z wami.
10
Uradowałem się bardzo w Panu, że teraz zakwitło na nowo wasze staranie o mnie, bo staraliście się o to, lecz nie mieliście sposobności.
11
Nie mówię tego z powodu niedostatku, bo nauczyłem się poprzestawać na tym, co mam.
12
Umiem uniżać się, umiem też obfitować. Wszędzie i we wszystkim jestem wyćwiczony: [umiem] być syty i cierpieć głód, obfitować i znosić niedostatek.
13
Wszystko mogę w Chrystusie, który mnie umacnia.
14
Jednak dobrze uczyniliście, uczestnicząc w moim ucisku.
15
A wy, Filipianie, wiecie, że na początku ewangelii, gdy opuściłem Macedonię, żaden kościół nie uczestniczył ze mną w dawaniu i braniu, tylko wy sami.
16
Bo nawet do Tesaloniki raz i drugi posłaliście, czego mi było potrzeba.
17
Nie żebym pragnął daru, ale pragnę owocu, który by wzrastał na wasze konto.
18
Gdyż mam wszystko, i to w obfitości, jestem w pełni [zaopatrzony], otrzymawszy od Epafrodyta to, co [zostało posłane] przez was, woń dobrego zapachu, ofiarę przyjemną i podobającą się Bogu.
19
Lecz mój Bóg zaspokoi wszelką waszą potrzebę według swego bogactwa w chwale, w Chrystusie Jezusie.
20
A Bogu i Ojcu naszemu [niech będzie] chwała na wieki wieków. Amen.
21
Pozdrówcie każdego świętego w Chrystusie Jezusie. Pozdrawiają was bracia, którzy są ze mną.
22
Pozdrawiają was wszyscy święci, szczególnie zaś ci z domu cesarskiego.
23
Łaska naszego Pana Jezusa Chrystusa [niech będzie] z wami wszystkimi. Amen.
← Chapter 3
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
All chapters:
1
2
3
4