bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
Polish NPD
/
2 Timothy 4
2 Timothy 4
Polish NPD
← Chapter 3
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
1
Zaklinam cię zatem na Boga, na Jego Królestwo i objawienie się w Chrystusie Jezusie – który przyjdzie sądzić zarówno żywych, jak i umarłych –
2
głoś Boże Słowo! W każdej chwili bądź gotów do realizacji tego zadania! Upominaj, a jeśli trzeba, to także – z całą cierpliwością i wyczuciem – karć lub zachęcaj!
3
Nadchodzą bowiem czasy, w których ludzie, nie mogąc ścierpieć zdrowego nauczania, odwrócą się od niego i zaczną dobierać sobie takich nauczycieli, którzy zajmą się głoszeniem im tylko tego, co chcą usłyszeć, zgodnie z pożądaniami, jakimi są przepełnieni.
4
Będą odwracać się od Prawdy i skłaniać się ku zmyślonym bujdom.
5
Ty jednak zachowaj trzeźwość ducha i umysłu! Głosząc zaś Dobrą Wiadomość o ratunku w Chrystusie, z całą cierpliwością znoś prześladowania, aby rzetelnie wypełnić powierzone ci zadanie!
6
Mój czas już nadszedł. Wiem, że niedługo przyjdzie mi złożyć mą największą ofiarę.
7
Piękny bój stoczyłem, swój bieg ukończyłem, wiary dochowałem.
8
Widzę już w końcu odłożony dla mnie wieniec sprawiedliwości, który – w owym Dniu – wręczy mi sam PAN, Sędzia sprawiedliwy. Lecz nie tylko ja go otrzymam. Podobne wieńce dostaną wszyscy, którzy z utęsknieniem trwają w oczekiwaniu Jego powtórnego przyjścia.
9
Postaraj się przybyć do mnie jak najszybciej.
10
Demas niestety opuścił mnie i wyjechał do Tesaloniki. Ten świat mocno go pociągnął. Krescens udał się do Galacji, Tytus – do Dalmacji.
11
Obecnie tylko Łukasz jest przy mnie. Zabierz Marka i przyprowadź go ze sobą, gdyż będzie mi tutaj bardzo pomocny.
12
Tychika wysłałem do Efezu.
13
Od Karpa z Troady przynieś mi płaszcz, który u niego zostawiłem, a także księgi – szczególnie pergaminy.
14
Aleksander, brązownik, wyrządził mi tam wiele zła. PAN odda mu według jego czynów.
15
Strzeż się go i ty, gdyż człowiek ten ostro sprzeciwia się naszemu nauczaniu.
16
Chcę, abyś wiedział, że w czasie mojej pierwszej rozprawy sądowej nikt z lokalnej społeczności wierzących mnie nie wsparł. Wszyscy się odwrócili. Niech to nie będzie im policzone.
17
Lecz PAN zadbał o mnie! On był przy mnie i dodawał mi sił, abym nawet w takiej chwili mógł głosić Dobrą Wiadomość o ratunku w Chrystusie. Chodzi bowiem o to, aby Boży plan ogłoszenia jej wszystkim narodom realizował się wszędzie i w każdej sytuacji. I tym razem Najwyższy wyrwał mnie z grożącego niebezpieczeństwa, niczym z paszczy lwa.
18
A jeśli trzeba, to również On – mój PAN – wyciągnie mnie z każdej niegodziwości i doprowadzi bezpiecznie do swego Królestwa w Niebiosach. Jemu niech będzie wszelka chwała na wieki wieków. Amen.
19
Pozdrów Pryskę i Akwilę, a także dom Onezyfora.
20
Erast pozostał w Koryncie. Trofimowi poleciłem zostać w Milecie, gdyż zachorował.
21
Postaraj się przybyć przed zimą. Pozdrawia cię Eubulos i Pudens, Linus i Klaudia, a także pozostali bracia i siostry w wierze.
22
Niech PAN wzmacnia twego ducha, a Jego łaskawość niech zawsze otacza ciebie oraz wszystkich, którzy są przy tobie.
← Chapter 3
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
All chapters:
1
2
3
4