bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
Polish NPD
/
Mark 2
Mark 2
Polish NPD
← Chapter 1
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 3 →
1
Po pewnym czasie Jezus wrócił do Kafarnaum. Ludzie szybko się dowiedzieli, iż jest w domu Piotra.
2
Przyszło ich tam tak wielu, że nie było miejsca nawet przed drzwiami, a On głosił im Boże Słowo.
3
W pewnym momencie pojawiło się czterech mężczyzn z noszami, którzy przynieśli do Jezusa sparaliżowanego człowieka.
4
Z uwagi na tłum nie mieli jednak jak przedostać się do Niego. Wdrapali się zatem na budynek i tam, nad Jezusem, zdjęli część dachu. Następnie spuścili do środka nosze ze sparaliżowanym.
5
Jezus zaś, widząc ich ufną determinację, powiedział do sparaliżowanego: — Synu, twoje grzechy zostają ci odpuszczone!
6
W tym czasie siedziało przy Jezusie kilku uczonych w Piśmie. W ich sercach natychmiast zrodziły się myśli:
7
„Co On wygaduje? Przecież to bluźnierstwo! Któż inny może odpuszczać grzechy, jeśli nie sam Bóg?”.
8
Jezus w duchu natychmiast poznał ich myśli. Przemówił więc do nich słowami: — Dlaczego pozwalacie, by złe myśli nurtowały wasze serca?
9
Rozważcie tylko, co jest łatwiejsze do wykonania: powiedzieć sparaliżowanemu, że został uwolniony od swoich grzechów, czy sprawić, by wstał, wziął swoje nosze i zaczął chodzić?
10
Lecz abyście w końcu pojęli, że człowiek podczas swego życia na Ziemi ma możność odpuszczania grzechów, patrzcie... I zwracając się do sparaliżowanego, rzekł: —
11
Wstań, podnieś swe nosze i idź do domu!
12
Ten zaś od razu wstał, podniósł swe nosze i odszedł na oczach tłumu. Wszyscy oniemieli ze zdumienia, a potem wielbili Boga i mówili między sobą: — Czegoś takiego nigdy wcześniej nie widzieliśmy!
13
Zaraz potem Jezus ponownie udał się nad jezioro. Wielka liczba ludzi poszła za Nim, a On tam ich nauczał.
14
Wracając, ujrzał pewnego człowieka imieniem Lewi, syna Alfeusza, który pracował w punkcie poboru podatków. Jezus zbliżył się do niego i powiedział: — Przyłącz się do mnie! Ten zaś natychmiast wstał i zaczął Mu towarzyszyć.
15
Pewnego dnia Lewi zaprosił Jezusa do swego domu. Tam przyłączyło się do nich wielu poborców podatkowych i grzeszników, którzy wraz z Jezusem i Jego uczniami zajęli miejsca przy jednym stole. Okazało się, że wielu z nich już od dawna chodziło za Jezusem.
16
Gdy faryzeusze zobaczyli, że Jezus je z grzesznikami i poborcami podatkowymi, przystąpili do Jego uczniów z pytaniem: — Dlaczego wasz nauczyciel siada do stołu z poborcami oraz innymi grzesznikami?
17
Jezus, słysząc to, sam im odpowiedział: — Lekarza potrzebują ci, którzy się źle mają, a nie zdrowi. Ja przyszedłem po to, by do opamiętania wezwać grzeszników, a nie tych, którzy sami siebie uważają za sprawiedliwych.
18
Innym razem, gdy uczniowie Jana oraz faryzeusze pościli, do Jezusa podeszli uczeni w Piśmie i zapytali Go: — Dlaczego Twoi uczniowie nie poszczą, podczas gdy uczniowie Jana i faryzeusze czynią to?
19
Jezus zaś tak im odrzekł: — A czy drużbowie oblubieńca zdążający wraz z nim na wesele powinni być pogrążeni w rozpaczy? Przecież byłby to nonsens.
20
Dopiero gdy on zostanie im odebrany, będą pościć i rozpaczać, że nie ma go już między nimi.
21
Posty, o jakich mówicie, przypominałyby raczej reperowanie dziury w starym, spranym płaszczu za pomocą kawałka nowego, niezdekatyzowanego płótna, a tego przecież nikt nie robi. Gdyby ktoś tak uczynił, to owa łata ściągnęłaby stary, sprany materiał i doprowadziła do jeszcze większego rozdarcia.
22
Również dlatego nie wlewa się młodego wina do starych bukłaków. Gdyby tak uczyniono, to ono rozsadziłoby je, a wtedy nie tylko wino by się zmarnowało, ale i bukłaki zostałyby stracone. Młode wino należy wlewać do nowych bukłaków.
23
Pewnego razu w szabat Jezus szedł wzdłuż obsianych pól, a uczniowie podążający za Nim zrywali kłosy zbóż.
24
Faryzeusze, którzy śledzili Jezusa, natychmiast podeszli do Niego z pytaniem: — Dlaczego Twoi uczniowie robią w szabat to, czego nie wolno?.
25
A On odpowiedział im: — Czyżbyście nigdy nie czytali o tym, co zrobił Dawid wraz z innymi, gdy będąc w biedzie, zgłodniał?
26
Były to czasy arcykapłana Abiatara. Nie zważając na nic, Dawid wszedł do Bożego przybytku i spożył chleby pokładne, które były zarezerwowane tylko dla kapłanów. Następnie rozdał je także swoim towarzyszom.
27
Na koniec Jezus tak to podsumował: — Szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu.
28
Dlatego szabat ma służyć człowiekowi, a nie na odwrót.
← Chapter 1
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 3 →
All chapters:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16