bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
Polish SNPD4 (Biblia, to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza)
/
Genesis 31
Genesis 31
Polish SNPD4 (Biblia, to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza)
← Chapter 30
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 32
Chapter 33
Chapter 34
Chapter 35
Chapter 36
Chapter 37
Chapter 38
Chapter 39
Chapter 40
Chapter 41
Chapter 42
Chapter 43
Chapter 44
Chapter 45
Chapter 46
Chapter 47
Chapter 48
Chapter 49
Chapter 50
Chapter 32 →
1
I usłyszał słowa synów Labana, że mówili: Jakub zabrał wszystko, co miał nasz ojciec, i z tego, co należało do naszego ojca, dorobił się całego tego bogactwa.
2
Zauważył też Jakub, że oblicze Labana, że oto nie było już jak dawniej.
3
I powiedział JHWH do Jakuba: Wróć do ziemi swoich ojców i do swoich krewnych, a będę z tobą.
4
Posłał więc Jakub i wezwał Rachelę i Leę na pole do swoich owiec.
5
I powiedział do nich: Widzę ja oblicze waszego ojca, że nie jest już dla mnie takie jak dawniej, ale Bóg mojego ojca był ze mną.
6
Wy [same] wiecie, że z całej siły służyłem waszemu ojcu,
7
a wasz ojciec kpił sobie ze mnie i zmieniał moją zapłatę dziesięć razy, lecz nie dał mu Bóg szkodzić mi.
8
Gdy mówił: Cętkowane będą twoją zapłatą, wszystkie owce rodziły cętkowane, a gdy mówił: Pręgowane będą twoją zapłatą, całe stado rodziło pręgowane.
9
I odebrał Bóg dobytek waszemu ojcu, a dał mnie.
10
Bo w czasie, gdy parzyły się owce, podniosłem oczy i widziałem we śnie, że oto samce, które kryły owce, były pręgowane, cętkowane i nakrapiane.
11
I powiedział do mnie anioł Boży we śnie: Jakubie! I odpowiedziałem: Oto jestem.
12
I powiedział: Podnieś, proszę, swoje oczy i zobacz: wszystkie samce pokrywające owce są pręgowane, cętkowane i nakrapiane, bo widziałem wszystko, co ci czyni Laban.
13
Ja jestem Bogiem z Betel, gdzie namaściłeś pomnik i gdzie złożyłeś Mi ślub. Teraz wstań, wyjdź z tej ziemi i wróć do ziemi swoich krewnych.
14
Wtedy odezwały się Rachela i Lea i powiedziały do niego: Czy mamy jeszcze dział i dziedzictwo w domu naszego ojca?
15
Czy nie byłyśmy uważane za obce jemu, gdyż sprzedał nas i przejadł, owszem przejadł, nasze srebro?
16
Bo całe bogactwo, które odebrał Bóg naszemu ojcu, należy ono do nas i do naszych synów. Teraz więc czyń wszystko, co powiedział ci Bóg.
17
Wstał więc Jakub i posadził swoich synów i swoje żony na wielbłądach,
18
i powiódł cały swój dobytek i cały swój dorobek, który nagromadził, który nabył, dobytek przez siebie nabyty, który nagromadził w Padan-Aram, aby udać się do Izaaka, swojego ojca, do ziemi Kanaan.
19
A gdy Laban poszedł strzyc swoje owce, Rachela ukradła terafy, które należały do jej ojca.
20
Jakub natomiast zmylił Labana, Aramejczyka, przez to, że nie powiedział mu, że zamierza uciec.
21
A uciekł on ze wszystkim, co do niego należało. Wstał więc i przeprawił się przez rzekę, i skierował swe oblicze w kierunku pogórza Gilead.
22
I doniesiono Labanowi w trzecim dniu, że Jakub uciekł.
23
Wziął więc z sobą swoich braci i ścigał go drogą siedmiu dni, i dogonił go na pogórzu Gilead.
24
Lecz Bóg przyszedł do Labana, Aramejczyka, we śnie w nocy i powiedział do niego: Strzeż się, abyś nie rozmawiał z Jakubem ku złemu zamiast ku dobremu.
25
I dogonił Laban Jakuba. Jakub rozbił swój namiot na pogórzu i Laban ze swoimi braćmi rozbił [swój namiot] na pogórzu Gilead.
26
I powiedział Laban do Jakuba: Co [ty] zrobiłeś, że mnie zmyliłeś i uprowadziłeś moje córki jak uprowadzone mieczem?
27
Dlaczego ukryłeś się, by uciec, i okradłeś mnie, i nie powiadomiłeś mnie, abym cię odprawił z radością i z pieśniami, z bębenkiem i z cytrą?
28
Nie pozwoliłeś mi też ucałować moich synów i moich córek. Postąpiłeś naprawdę głupio!
29
Byłoby to w mocy mojej ręki, aby postąpić z tobą surowo, ale Bóg twojego ojca wczoraj powiedział do mnie: Strzeż się, abyś nie rozmawiał z Jakubem ku złemu zamiast ku dobremu.
30
A teraz naprawdę poszedłeś, bo mocno zatęskniłeś za domem swego ojca; dlaczego ukradłeś moje bożki?
31
Wtedy Jakub odpowiedział Labanowi: Bo bałem się; bo powiedziałem [sobie], że jeszcze odbierzesz mi swoje córki.
32
[A] u kogokolwiek znajdziesz swoje bożki, nie zostanie przy życiu! W obecności naszych braci sprawdź sobie, co [twojego] jest u mnie, i weź to sobie. A Jakub nie wiedział, że Rachela je ukradła.
33
Wszedł więc Laban do namiotu Jakuba i do namiotu Lei, i do namiotu obu służących, ale nic nie znalazł. A gdy wyszedł z namiotu Lei, wszedł do namiotu Racheli.
34
A Rachela wzięła terafy i włożyła je pod siodło wielbłądzie, i usiadła na nich. I obmacał Laban cały namiot, ale [nic] nie znalazł.
35
A [Rachela] powiedziała do swego ojca: Niech to nie powoduje gniewu w oczach mego pana, że nie mogę wstać przed twoim obliczem, gdyż mam przypadłość kobiecą. Szukał więc, lecz nie znalazł terafów.
36
Wtedy rozgniewał się Jakub i wyrzucał Labanowi, i odezwał się Jakub i powiedział do Labana: Co jest mym przestępstwem, co jest moim grzechem, że tak mnie ścigasz?
37
Bo obmacałeś wszystkie moje sprzęty! Co znalazłeś z jakichkolwiek sprzętów twego domu? Połóż to tu przed moimi braćmi i twoimi braćmi – i niech rozstrzygną między nami oboma!
38
Przez te dwadzieścia lat byłem ja z tobą. Twoje owce ani twoje kozy nie roniły. I nie jadłem baranów z twego stada.
39
Tego, co rozszarpane, nie przynosiłem. Ja to wyrównywałem. Z mojej ręki domagałeś się tego, co skradziono za dnia lub co skradziono nocą.
40
Tak ze mną było: za dnia pożerał mnie upał, a chłód nocą – i spędzał mi sen z oczu.
41
W ten sposób dwadzieścia lat służyłem w twoim domu, czternaście lat za dwie twoje córki, a sześć lat za twoje owce – a moją zapłatę zmieniałeś dziesięć razy.
42
Gdyby Bóg mojego ojca, Bóg Abrahama i Drżenie Izaaka, nie był ze mną, teraz puściłbyś mnie z pustymi [rękami]. Moją niedolę i trud moich rąk widział Bóg i rozstrzygnął wczorajszej [nocy]!
43
Wtedy odezwał się Laban i powiedział do Jakuba: Te córki to moje córki, a ci synowie to moi synowie, te owce to moje owce, i wszystko, co ty widzisz, jest moje. Lecz moim córkom – co mógłbym dziś uczynić? Albo ich synom, których urodziły?
44
Chodź więc teraz, zawrzyjmy przymierze, ja i ty, i niech będzie świadkiem między mną a tobą.
45
Jakub wziął wówczas kamień i postawił go jako pomnik.
46
I powiedział Jakub do swych braci: Zbierzcie kamienie! I zebrali kamienie i ułożyli z nich kopiec, a potem jedli przy tym kopcu.
47
Laban nazwał go Jegar-Sahaduta, a Jakub nazwał go Galed.
48
Potem Laban powiedział: Niech ten kopiec będzie dziś świadkiem między mną i między tobą – dlatego nazwał go Galed
49
i Mispa, ponieważ powiedział: Niech JHWH stoi na straży między mną a między tobą, gdy rozstaniemy się ze sobą.
50
Gdybyś gnębił moje córki lub gdybyś wziął sobie inne żony oprócz moich córek, to choćby nikogo przy nas nie było, patrz, że Bóg jest świadkiem między mną i między tobą!
51
I powiedział Laban do Jakuba: Oto ten kopiec i oto ten pomnik, który postawiłem między mną a między tobą,
52
świadkiem będzie ten kopiec i świadectwem ten pomnik, że ja nie przejdę do ciebie obok tego kopca ani ty nie przejdziesz do mnie obok tego kopca i obok tego pomnika na złe.
53
Bóg Abrahama i Bóg Nachora niech rozsądzi pomiędzy nami, Bóg ich ojca – i przysiągł Jakub na Drżenie swego ojca Izaaka.
54
Potem Jakub złożył ofiarę rzeźną na górze i zwołał swoich braci do spożycia posiłku. Spożyli zatem posiłek i przenocowali na pogórzu.
55
A gdy wstał Laban wcześnie rano, ucałował swoich synów i swoje córki, pobłogosławił ich i poszedł – i wrócił Laban na swoje miejsce.
← Chapter 30
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 32
Chapter 33
Chapter 34
Chapter 35
Chapter 36
Chapter 37
Chapter 38
Chapter 39
Chapter 40
Chapter 41
Chapter 42
Chapter 43
Chapter 44
Chapter 45
Chapter 46
Chapter 47
Chapter 48
Chapter 49
Chapter 50
Chapter 32 →
All chapters:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50