bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
Polish SNPD4 (Biblia, to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza)
/
Job 7
Job 7
Polish SNPD4 (Biblia, to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza)
← Chapter 6
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 32
Chapter 33
Chapter 34
Chapter 35
Chapter 36
Chapter 37
Chapter 38
Chapter 39
Chapter 40
Chapter 41
Chapter 42
Chapter 8 →
1
Czy nie żołnierką dla człowieka jest być na ziemi, a jego dni – czy nie są jak dni najemnika?
2
Jak niewolnikowi spragnionemu cienia i jak najemnikowi oczekującemu swej zapłaty,
3
tak mi przydzielono miesiące marności i wyznaczono mi [całe] noce niedoli.
4
Gdy się kładę, pytam: Kiedy wstanę? – a [sporo] mierzy wieczór – i przewracam się z boku na bok po świt.
5
Moje ciało obleczone w robactwo i grudę prochu, moja skóra twardnieje i cieknie.
6
Moje dni umykają mi jak czółenko i przemijają pozbawione nadziei.
7
Pamiętaj, że tchnieniem jest me życie, moje oko nie ujrzy już szczęścia.
8
Nie zobaczy mnie oko patrzącego, twe oczy na mnie – a mnie nie ma!
9
Rozpływa się obłok i znika; tak ze schodzącym do Szeolu – nie wraca.
10
Nie powróci już do swego domu, nie zapozna się już z nim jego miejsce.
11
I ja nie powstrzymam ust – będę mówił w przygnębieniu mego ducha – będę narzekał w goryczy mojej duszy.
12
Czy ja jestem morzem lub potworem morskim, że stawiasz przy mnie straż?
13
Gdy pomyślę: Pocieszy mnie moje posłanie, moje łoże ulży mi w narzekaniu,
14
to straszysz mnie snami i przerażasz mnie widziadłami,
15
tak że wolałaby uduszenie moja dusza, śmierć [zamiast kołatania się w] mych kościach.
16
Mam dość! Nie chcę żyć [tu] na wieki! Odstąp ode mnie, bo parą są me dni!
17
Czym jest śmiertelnik, że czynisz go tak ważnym i że przykładasz do niego swe serce,
18
że go nawiedzasz co rano i co chwila doświadczasz?
19
Kiedy przestaniesz się we mnie wpatrywać i ulżysz mi, abym przełknął moją ślinę?
20
Jeśli zgrzeszyłem, to co Ci uczyniłem, [o Ty], stróżu człowieka? Dlaczego wystawiasz mnie sobie na cel, tak że sam stałem się dla siebie ciężarem?
21
I dlaczego nie usuwasz mej nieprawości i nie przebaczasz mojej winy? Bo wkrótce legnę w prochu, a gdy mnie będziesz wypatrywał – mnie nie będzie.
← Chapter 6
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 32
Chapter 33
Chapter 34
Chapter 35
Chapter 36
Chapter 37
Chapter 38
Chapter 39
Chapter 40
Chapter 41
Chapter 42
Chapter 8 →
All chapters:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42