bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
Polish SNPD4 (Biblia, to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza)
/
Joshua 10
Joshua 10
Polish SNPD4 (Biblia, to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza)
← Chapter 9
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 11 →
1
A gdy Adoni-Sedek, król Jerozolimy, usłyszał, że Jozue zdobył Aj i wybił je jako obłożone klątwą – [bo] jak uczynił z Jerychem i jego królem, tak uczynił z Aj i jego królem – i że mieszkańcy Gibeonu zawarli pokój z Izraelem i pozostają wśród nich,
2
przestraszył się bardzo. Gibeon był bowiem wielkim miastem, jak jedno z miast królewskich, większym od Aj, a wszyscy jego mężczyźni byli wojownikami.
3
Adoni-Sedek, król Jerozolimy, wysłał więc do Hohama, króla Hebronu, do Pirama, króla Jarmutu, do Jafii, króla Lachisz, i do Debira, króla Eglonu, [poselstwo] tej treści:
4
Przyjdźcie do mnie, pomóżcie mi i pobijmy Gibeon za to, że zawarł pokój z Jozuem i z synami Izraela.
5
Zebrało się zatem i wystąpiło pięciu królów amoryckich: król Jerozolimy, król Hebronu, król Jarmutu, król Lachisz i król Eglonu – oni i całe ich obozy – oblegli Gibeon i walczyli z nim.
6
Wtedy ludzie z Gibeonu wysłali do Jozuego do obozu w Gilgal [poselstwo] tej treści: Nie cofaj swoich rąk od swoich sług. Przybądź do nas prędko, ocal nas i pomóż nam, gdyż zebrali się przeciw nam wszyscy królowie amoryccy, mieszkający na pogórzu.
7
Wyruszył więc Jozue z Gilgal – on, a z nim cały zbrojny lud i wszyscy dzielni wojownicy.
8
JHWH zaś powiedział do Jozuego: Nie bój się ich, gdyż wydam ich w twoją rękę. Nikt z nich nie ostoi się przed tobą.
9
Jozue więc przybył do nich nagle – przez całą noc ciągnął z Gilgal –
10
a JHWH doprowadził do zamieszania wśród nich w obliczu Izraela, tak że zadał im wielką klęskę pod Gibeonem i ścigał ich drogą wznoszącą się do Bet-Choron, bił ich zaś aż do Azeka i aż do Makkeda.
11
A gdy podczas swej ucieczki przed Izraelem byli oni na zboczu Bet-Choron, JHWH zesłał na nich wielkie kamienie z nieba, [które raziły ich] aż po Azeka – i poginęli. Tych, którzy poginęli od kamiennego gradu, było więcej niż tych, których synowie Izraela wybili mieczem.
12
Wtedy to Jozue przemówił do JHWH – w dniu, w którym JHWH wydał Amorytów przed synami Izraela – i powiedział, na oczach Izraela: Słońce, zatrzymaj się nad Gibeonem, a ty, księżycu, nad doliną Ajalon!
13
I zatrzymało się słońce, i stanął księżyc, dopóki naród nie zemścił się na swoich wrogach. Czy nie jest to zapisane w Zwoju Prawego? Zatrzymało się więc słońce pośrodku niebios i nie śpieszyło się z zajściem niemal cały dzień.
14
I nie było dnia takiego jak ten ani przedtem, ani potem, aby JHWH wysłuchał głosu człowieka – gdyż JHWH walczył po stronie Izraela.
15
Potem Jozue wrócił, a z nim cały Izrael, do obozu w Gilgal.
16
A tych pięciu królów uciekło i ukryło się w jaskini w pobliżu Makkedy.
17
Wtedy [ktoś] doniósł Jozuemu: Znaleziono pięciu królów ukrytych w jaskini pod Makkedą!
18
Wtedy Jozue powiedział: Zatoczcie wielkie kamienie przed wejście do jaskini i postawcie przy niej ludzi na straży,
19
ale sami nie zatrzymujcie się! Ścigajcie swoich wrogów i tnijcie ich tyły! Nie dajcie im wejść do ich miast, gdyż JHWH, wasz Bóg, wydał ich w waszą rękę!
20
A gdy Jozue i synowie Izraela skończyli ich bić, [zadając] im bardzo wielką klęskę aż do ich całkowitego wytępienia, a ich niedobitki uciekły i weszły do warownych grodów,
21
zawrócili, cały lud, do obozu, do Jozuego, w Makkedzie – [i] nikt [już] nie ostrzył swego języka na synów Izraela!
22
Wówczas Jozue powiedział: Otwórzcie wejście do jaskini i wyprowadźcie do mnie z jaskini tych pięciu królów.
23
Tak uczynili i wyprowadzili do niego z jaskini tych pięciu królów: króla Jerozolimy, króla Hebronu, króla Jarmutu, króla Lachisz [i] króla Eglonu.
24
A gdy wyprowadzono tych królów do Jozuego, Jozue zwołał wszystkich mężczyzn Izraela, a do dowódców wojowników, którzy mu towarzyszyli, powiedział: Podejdźcie i postawcie swoje nogi na ich karkach.
25
Wówczas Jozue powiedział do nich: Nie bójcie się i nie drżyjcie, wzmocnijcie się i nabierzcie odwagi, bo tak uczyni JHWH wszystkim waszym wrogom, z którymi będziecie walczyć!
26
Następnie Jozue kazał ich zabić i zadać im śmierć, po czym powieszono ich na pięciu drzewach. I wisieli na tych drzewach aż do wieczora.
27
A w czasie, gdy zachodziło słońce, Jozue rozkazał zdjąć ich z drzew i wrzucić ich do jaskini, w której się ukryli. Na wejście do jaskini położyli zaś wielkie kamienie, [które leżą tam] aż do teraz – do dnia dzisiejszego.
28
W tym dniu Jozue zdobył też Makkedę i wybił je ostrzem miecza wraz z jego królem, i wszelką duszę w nim potraktował jak obłożoną klątwą, tak że nie zostawił nikogo, kto by ocalał, a z królem Makkedy uczynił to, co uczynił z królem Jerycha.
29
Potem Jozue, a z nim cały Izrael, wyruszył z Makkedy do Libny i walczył przeciw Libnie.
30
Także i ją wydał JHWH w rękę Izraela – oraz jej króla – i wybił ją ostrzem miecza, i wszelką duszę, która w niej była; nie pozostawił w niej nikogo, kto by ocalał, a jej królowi uczynił to, co uczynił królowi Jerycha.
31
Następnie Jozue, a z nim cały Izrael, wyruszył z Libny do Lachisz, obległ je i natarł na nie.
32
I JHWH wydał Lachisz w rękę Izraela, tak że zdobył je drugiego dnia i wybił je ostrzem miecza – wszelką duszę, która w nim była – dokładnie tak, jak uczynił z Libną.
33
Wtedy Horam, król Gezeru, wyruszył na pomoc Lachisz. Lecz Jozue pobił go wraz z jego ludem tak, że nie zostawił mu nikogo, kto by ocalał.
34
Następnie Jozue, a z nim cały Izrael, wyruszył z Lachisz do Eglonu, obległ je i natarł na nie.
35
I zdobyli je tego samego dnia, i wybili je ostrzem miecza – wszelką duszę, która w nim była, wybił tego samego dnia jako obłożoną klątwą – dokładnie tak, jak uczynił z Lachisz.
36
Potem Jozue, a z nim cały Izrael, wyruszył z Eglonu do Hebronu i natarł na nie.
37
I zdobyli je, i wybili ostrzem miecza wraz z jego królem i ze wszystkimi jego miastami – wszelką duszę, która w nim była – nie pozostawił nikogo, kto by ocalał, dokładnie tak, jak uczynił z Eglonem. I potraktował go jak obłożonego klątwą wraz z wszelką duszą, która w nim była.
38
Następnie Jozue, a z nim cały Izrael, zawrócił do Debiru i natarł na nie.
39
I zdobył je i jego króla, i wszystkie jego miasta – i wybili ich ostrzem miecza, i wszelką duszę, która w nim była, potraktowali jak obłożoną klątwą. [Jozue] nie pozostawił nikogo, kto by ocalał. Jak uczynił z Hebronem i jak uczynił z Libną i jej królem, tak uczynił z Debirem i jego królem.
40
W ten sposób Jozue podbił całą tę ziemię: pogórze i Negeb, i nizinę, i zbocza górskie oraz wszystkich ich królów – nie pozostawił nikogo, kto by ocalał, i wszelkie tchnienie potraktował jak obłożone klątwą, jak przykazał JHWH, Bóg Izraela.
41
Jozue wybił ich więc od Kadesz-Barnea aż do Gazy oraz całą ziemię Goszen aż do Gibeonu.
42
A wszystkich tych królów oraz ich ziemie Jozue zdobył za jednym razem, gdyż JHWH, Bóg Izraela, walczył za Izraela.
43
Potem powrócił Jozue, a z nim cały Izrael, do obozu do Gilgal.
← Chapter 9
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 11 →
All chapters:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24