bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
Polish SNPD4 (Biblia, to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza)
/
Nehemiah 6
Nehemiah 6
Polish SNPD4 (Biblia, to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza)
← Chapter 5
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 7 →
1
Gdy Sanballat, Tobiasz, Arab Geszem oraz pozostali nasi wrogowie usłyszeli, że odbudowałem mur i że nie pozostał w nim żaden wyłom – a do tego czasu [jedynie] wrót nie wstawiłem w bramy –
2
przysłał do mnie Sanballat i Geszem, mówiąc: Chodźmy, spotkajmy się na naradę w Kefirim, w dolinie Ono. Lecz oni zamierzali uczynić mi coś złego.
3
Wyprawiłem więc do nich posłów z [wiadomością]: Wykonuję wielką pracę i nie mogę zejść. Dlaczego miałaby ustać ta praca, gdybym miał [od niej] odstąpić i zejść do was?
4
I posyłali do mnie podobne słowo cztery razy – a [ja] odpowiadałem im w podobnych słowach.
5
Wtedy przysłał do mnie Sanballat podobne słowo po raz piąty – swojego człowieka z listem otwartym w ręku.
6
Było w nim napisane: Wśród narodów słychać – a Gaszmu [to] rozpowiada – że ty i Judejczycy zamierzacie zbuntować się i dlatego ty odbudowujesz mur. A ty zamierzasz zostać ich królem, jak głoszą te słowa.
7
I nawet proroków ustanowiłeś, aby obwoływali o tobie w Jerozolimie: Jest król w Judei! A wkrótce słowa te zostaną usłyszane przez króla. Chodź teraz i naradźmy się razem.
8
Wówczas posłałem do niego, mówiąc: Nie stało się nic z tego, co [głoszą] te słowa, które ty przytaczasz, gdyż ze swojego serca ty je wymyśliłeś.
9
Wszyscy oni bowiem straszyli nas, mówiąc: Ustaną ich ręce od tej pracy i nie zostanie wykonana. Więc teraz – wzmocnij me ręce!
10
A gdy przyszedłem ja do domu Szemajasza, syna Delajasza, syna Mehetabela – a był [on] pochwycony – powiedział: Zejdźmy się w domu Bożym, we wnętrzu przybytku, i zamknijmy drzwi przybytku, bo przychodzą cię zabić – oto nocą przychodzą, by cię zabić!
11
Wtedy powiedziałem: Czy człowiek jak ja ma uciekać? I kto taki jak ja, który by wszedł do przybytku, przeżyje? Nie pójdę!
12
Bo rozpoznałem, że oto nie Bóg go wysłał, żeby wypowiedział proroctwo o mnie, ale Tobiasz i Sanballat go przekupili,
13
po to właśnie został on przekupiony – po to, abym się przestraszył i uczynił tak, i zgrzeszył, i stałoby się to dla nich złym imieniem, po to, by [go użyć i] mnie zhańbić.
14
Zapamiętaj, Boże mój, Tobiaszowi i Sanballatowi według tych ich uczynków, a także Noadii, prorokini, i pozostałym prorokom, którzy starali się mnie przestraszyć.
15
A mur został wykończony w dwudziestym piątym [dniu] miesiąca Elul, w ciągu pięćdziesięciu dwóch dni.
16
A gdy usłyszeli [o tym] wszyscy nasi wrogowie, przestraszyły się wszystkie narody, które nas otaczały, i bardzo podupadły w swoich oczach, i przekonały się, że przez naszego Boga dokonane zostało to dzieło.
17
Również w tamtych dniach wielu spośród przedstawicieli rodów Judy posyłało swe listy do Tobiasza, a te, które [napisał] Tobiasz, przychodziły do nich.
18
Wielu bowiem w Judzie było z nim sprzysiężonych, gdyż był on zięciem Szechaniasza, syna Aracha, a Jehochanan, jego syn, pojął [za żonę] córkę Meszulama, syna Berekiasza.
19
Dobre wieści o nim omawiali także przede mną, a moje słowa donosili jemu. Tobiasz [natomiast] wysyłał listy, aby mnie przestraszyć.
← Chapter 5
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 7 →
All chapters:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13