bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
polish
/
Job 8
Job 8
polish
← Chapter 7
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 32
Chapter 33
Chapter 34
Chapter 35
Chapter 36
Chapter 37
Chapter 38
Chapter 39
Chapter 40
Chapter 41
Chapter 42
Chapter 9 →
1
Wtedy odezwał się Bildad z Szuach i rzekł:
2
Jak długo tak będziesz mówił? Jak długo słowa twoich ust pędzić będą jak wiatr gwałtowny?
3
Czy Bóg łamie prawo? Czy Wszechmocny nagina sprawiedliwość?
4
Gdy twoi synowie zgrzeszyli przeciwko niemu, wydał ich na łup ich występku,
5
lecz jeśli sam do Boga się zwrócisz i Wszechmocnego błagać będziesz o łaskę,
6
jeśli będziesz czysty i prawy, wtedy na pewno ocknie się On ku twemu dobru i przywróci ci godne mieszkanie.
7
A choć twój początek będzie niepozorny, jednak twój koniec będzie wspaniały.
8
Bo zapytaj, proszę, dawniejszych pokoleń i rozważ, czego ich ojcowie doświadczyli -
9
wszak my od wczoraj jesteśmy i nic nie wiemy, gdyż nasze dni są cieniem na ziemi -
10
Oni cię pouczą i powiedzą ci, i ze swego serca dadzą odpowiedź.
11
Alboż papirus rośnie tam, gdzie nie ma bagna, i sitowie rozwija się bez wody?
12
Choć jeszcze jest świeże i nie skoszone, jednak więdnie rychlej niż inna trawa.
13
Taki jest los wszystkich, którzy zapomnieli o Bogu, i tak ginie nadzieja niegodziwego.
14
Jego ufność, to babie lato, a jego wiara, to pajęczyna.
15
Jeśli się opiera na swoim domu, to ten się nie ostoi; jeśli się go kurczowo trzyma, to ten nie przetrwa.
16
Zieleni się na słońcu i poprzez ogród wyrastają jego pędy.
17
Wokoło kamieniska wiją się jego korzenie, pomiędzy kamienie wrzyna się.
18
Lecz gdy go wyrwą z jego miejsca, wtedy zapiera się go jego miejsce, mówiąc: Nie widziałem cię.
19
Oto, taka jest rozkosz jego życia, a z prochu wyrastają inni.
20
Zaiste, Bóg nigdy nie porzuca prawego i nie podaje ręki złoczyńcom.
21
Jeszcze napełni śmiechem twoje usta i twoje wargi radosnym okrzykiem.
22
Twoi nieprzyjaciele okryją się hańbą, a namiot bezbożnych zniknie.
← Chapter 7
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 32
Chapter 33
Chapter 34
Chapter 35
Chapter 36
Chapter 37
Chapter 38
Chapter 39
Chapter 40
Chapter 41
Chapter 42
Chapter 9 →
All chapters:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42