bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
Polish 2018
/
Jeremiah 5
Jeremiah 5
Polish 2018
← Chapter 4
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 32
Chapter 33
Chapter 34
Chapter 35
Chapter 36
Chapter 37
Chapter 38
Chapter 39
Chapter 40
Chapter 41
Chapter 42
Chapter 43
Chapter 44
Chapter 45
Chapter 46
Chapter 47
Chapter 48
Chapter 49
Chapter 50
Chapter 51
Chapter 52
Chapter 6 →
1
Przebiegnijcie ulice Jerozolimy, rozejrzyjcie się! Sprawdźcie dokładnie na jej placach, czy znajdziecie tam kogoś, czy jest tam ktoś, kto postępuje zgodnie z prawem, kto szuka prawdy — a przebaczę całemu miastu.
2
Chociaż zapewniają: Jak żyje PAN! to, niestety, przysięgają fałszywie.
3
PANIE, czy Twoje oczy nie kierują się w stronę prawdy? Biłeś ich, ale nie słabli, przyprawiałeś o śmierć, lecz nie chcieli przyjąć pouczenia. Swe twarze uczynili twardszymi niż skała — i nie chcą się nawrócić!
4
Wówczas pomyślałem: No tak, to biedota, postąpili głupio, bo nie znają dróg PANA ani prawa swojego Boga.
5
Udam się do bogatszych i pomówię z nimi; ci znają drogi PANA i prawo swojego Boga. Lecz oni też, razem wzięci, połamali jarzmo i zerwali więzy.
6
Dlatego napadnie na nich lew z lasu, zniszczy ich wilk stepowy; lampart przyczai się wokół miast i rozszarpie każdego, kto z nich wyjdzie — gdyż liczne są ich przestępstwa i odstępstwa ogromne.
7
I jak, ze względu na to, miałbym ci przebaczyć? Twoi synowie Mnie opuścili i przysięgają na tych, którzy nie są bogami! Chociaż ich karmiłem do syta, cudzołożyli, pełno ich w domach nierządnic!
8
Są jak ogiery wypasione, jurne, a każdy rży do żony bliźniego.
9
Czyż za to nie mam ich ukarać?! — oświadcza PAN. — Czy na takim narodzie nie mam wywrzeć zemsty?
10
Wespnijcie się na jej tarasy! Niszczcie! Ale nie dopełniajcie dzieła zniszczenia! Usuńcie ich odrosty, gdyż nie należą do PANA!
11
Tak, domy Izraela i Judy sprzeniewierzyły mi się zupełnie — oświadcza PAN.
12
Postąpili kłamliwie względem PANA. Powiedzieli: To nie On! Nie spotka nas nieszczęście. Głodu i wojny nie zaznamy.
13
A prorocy? Przeminą z wiatrem. Nie mają nic do powiedzenia. Ich przepowiednie spadną na nich samych!
14
Dlatego tak mówi PAN, Bóg Zastępów: Z powodu tych waszych słów Ja włożę moje Słowo w twoje usta. Stanie się ono jak ogień, a ten lud będzie jak drewno — i zginą w płomieniach!
15
Oto Ja sprowadzę na was, domu Izraela, naród z daleka — oświadcza PAN — naród stabilny, naród pradawny, naród, którego języka nie znasz i nie rozumiesz, o czym mówi.
16
Jego kołczan to otwarty grób, a wojownicy? Wszyscy dzielni!
17
Naród ten zje twoje plony i zapasy, pochłonie synów oraz córki. Pożre twe owce i twe bydło, twoją winorośl i figowce, pobije mieczem warowne miasta, w których pokładasz taką nadzieję.
18
Ale również w tych dniach — oświadcza PAN — nie dokonam całkowitego zniszczenia.
19
A gdy będziecie pytać: Za co PAN, nasz Bóg, w ten sposób z nami postąpił? — odpowiesz: Jak wy opuściliście Mnie i służyliście obcym bogom w waszej ziemi, tak będziecie służyć cudzoziemcom w nie waszej ziemi.
20
Głoście w domu Jakuba, ogłaszajcie w Judzie:
21
Słuchajcie, ludu głupi i bez rozumu: Macie oczy, lecz nie widzicie, macie uszy, lecz nie słyszycie!
22
Czy wy się Mnie nie boicie?! — oświadcza PAN. Czy nie ogarnia was lęk przede Mną? Ja uczyniłem piasek granicą dla morza, mocą wiecznej ustawy, której ono nie łamie. Choć burzą się jego fale, nie mogą jej złamać, choć szumią, nie przekraczają jej!
23
Tymczasem u tego ludu serce krnąbrne, przekorne — odstąpili i odeszli ode Mnie.
24
Nie pomyśleli w swym sercu: Okażmy szacunek PANU, naszemu Bogu, Temu, który nam daje deszcz wiosenny i jesienny we właściwej porze, który dba o zachowanie ustalonego porządku żniw.
25
Wasze winy zaburzyły to wszystko, wasze grzechy wstrzymały to bogactwo dóbr.
26
Gdyż w moim ludzie zagnieździli się bezbożni, ukryli się za listowiem, zaczaili jak ptasznicy i niszczą schwytanych ludzi!
27
Jak klatka pełna jest ptactwa, tak ich domy pełne tego, co zagarnęli oszustwem — to dlatego są tacy wielcy i bogaci!
28
Utyli, lśni ich gładka skóra, daleko posunęli się w złu. Spraw nie prowadzą, spraw sierot, by im się wiodło; nie stosują prawa wobec potrzebujących.
29
Czy za to nie mam ich ukarać?! — oświadcza PAN. Czy na takim narodzie nie mam wywrzeć zemsty?
30
Rzeczy okropne i wstrętne dzieją się w tym kraju.
31
Prorocy prorokują fałszywie, kapłani rządzą tak, jak im wygodnie, a mój lud nawet to lubi! Co jednak zrobicie, gdy nadejdzie kres?
← Chapter 4
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 32
Chapter 33
Chapter 34
Chapter 35
Chapter 36
Chapter 37
Chapter 38
Chapter 39
Chapter 40
Chapter 41
Chapter 42
Chapter 43
Chapter 44
Chapter 45
Chapter 46
Chapter 47
Chapter 48
Chapter 49
Chapter 50
Chapter 51
Chapter 52
Chapter 6 →
All chapters:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52