bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
Polish 2018
/
Psalms 78
Psalms 78
Polish 2018
← Chapter 77
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 32
Chapter 33
Chapter 34
Chapter 35
Chapter 36
Chapter 37
Chapter 38
Chapter 39
Chapter 40
Chapter 41
Chapter 42
Chapter 43
Chapter 44
Chapter 45
Chapter 46
Chapter 47
Chapter 48
Chapter 49
Chapter 50
Chapter 51
Chapter 52
Chapter 53
Chapter 54
Chapter 55
Chapter 56
Chapter 57
Chapter 58
Chapter 59
Chapter 60
Chapter 61
Chapter 62
Chapter 63
Chapter 64
Chapter 65
Chapter 66
Chapter 67
Chapter 68
Chapter 69
Chapter 70
Chapter 71
Chapter 72
Chapter 73
Chapter 74
Chapter 75
Chapter 76
Chapter 77
Chapter 78
Chapter 79
Chapter 80
Chapter 81
Chapter 82
Chapter 83
Chapter 84
Chapter 85
Chapter 86
Chapter 87
Chapter 88
Chapter 89
Chapter 90
Chapter 91
Chapter 92
Chapter 93
Chapter 94
Chapter 95
Chapter 96
Chapter 97
Chapter 98
Chapter 99
Chapter 100
Chapter 101
Chapter 102
Chapter 103
Chapter 104
Chapter 105
Chapter 106
Chapter 107
Chapter 108
Chapter 109
Chapter 110
Chapter 111
Chapter 112
Chapter 113
Chapter 114
Chapter 115
Chapter 116
Chapter 117
Chapter 118
Chapter 119
Chapter 120
Chapter 121
Chapter 122
Chapter 123
Chapter 124
Chapter 125
Chapter 126
Chapter 127
Chapter 128
Chapter 129
Chapter 130
Chapter 131
Chapter 132
Chapter 133
Chapter 134
Chapter 135
Chapter 136
Chapter 137
Chapter 138
Chapter 139
Chapter 140
Chapter 141
Chapter 142
Chapter 143
Chapter 144
Chapter 145
Chapter 146
Chapter 147
Chapter 148
Chapter 149
Chapter 150
Chapter 79 →
1
Pieśń pouczająca. Asafowa. Słuchaj, mój ludu, mego Prawa, Nastawcie uszu na słowa moich warg!
2
Do przypowieści otworzę swoje usta, Sprawię, że ożyją zagadki dawnych lat.
3
Tego, co słyszeliśmy i co poznaliśmy, O czym opowiadali nam nasi ojcowie,
4
Nie zataimy przed ich synami! Opowiemy przyszłemu pokoleniu O przejawach chwały PANA, o Jego mocy Oraz o cudach przez Niego dokonanych.
5
On utwierdził w Jakubie swe postanowienia I ustanowił w Izraelu Prawo, Które nadał naszym ojcom, Aby wprowadzali w nie swoich synów,
6
Tak by je znało następne pokolenie, A synowie, którzy się urodzą, Przekazali, gdy dorosną, swoim dzieciom,
7
By i one pokładały ufność w Bogu I nie zapominały o Bożych dziełach; By przestrzegały Jego przykazań
8
I nie były, jak ich ojcowie, Pokoleniem zbuntowanym i upartym, Pokoleniem niestałego serca, Niewiernym Bogu w głębi swego ducha.
9
Synowie Efraima, uzbrojeni w łuki, Uciekli w czasie bitwy!
10
Nie dotrzymali przymierza z Bogiem, Wymówili posłuszeństwo Jego Prawu.
11
Zapomnieli o Jego czynach Oraz o cudach, które im ukazał.
12
Wobec ich ojców dokonał On cudu W ziemi egipskiej, na polach Soanu:
13
Rozdzielił morze i ich przeprowadził, Ustawił wody po bokach niczym ściany.
14
Za dnia przewodził im w obłoku, A całą noc prowadził w świetle ognia.
15
Rozłupał skały na pustyni I dał im pić niczym z wielkich głębi.
16
Sprawił, że skały trysnęły strumieniem, Spłynęły niczym potokami wód.
17
Lecz oni ciągle dodawali grzech do grzechu, Jeszcze na pustyni buntowali się przeciwko Najwyższemu.
18
Świadomie na próbę wystawiali Boga — Żądali pożywienia według swych zachcianek
19
I takie kierowali względem Niego słowa: Czy Bóg może zastawić nam stół na pustyni?
20
Owszem, uderzył w skałę, Owszem, trysnęły wody i popłynęły rzeki — Ale czy również może dać nam chleb? Czy swojemu ludowi przygotuje mięso?
21
Dlatego gdy PAN to usłyszał, bardzo się rozgniewał — Zapłonął ogień przeciw Jakubowi I wybuchł gniew przeciw Izraelowi,
22
Ponieważ nie uwierzyli Bogu Ani nie zaufali Jego zbawczej mocy.
23
On więc wydał rozkaz obłokom I otworzył bramy niebios.
24
Zasypał ich manną, by jedli, I zarzucił ich zbożem prosto z nieba —
25
Człowiek jadł chleb anielski, Bóg zesłał im na prowiant chleba w obfitości.
26
Wzbudził też na niebie wiatr wschodni I swoją mocą sprowadził południowy.
27
Spuścił na nich mięso niczym pył, Ptactwo skrzydlate niczym piasek morski.
28
Spadło ono w środku Jego obozu, Zaległo wokół Jego namiotów.
29
Jedli i nasycili się bardzo — I tak zaspokoił ich próżną zachciankę.
30
Ale chociaż pokarm był jeszcze w ich ustach, Nie odstąpili od swoich grymasów!
31
Dlatego znów spadł na nich gniew Boga I poginęli najsilniejsi w ich gronie, Młodzież Izraela została powalona.
32
Ale mimo to nie przestali grzeszyć, Nie uwierzyli także Jego cudom.
33
Dlatego skrócił ich dni — przypominały tchnienie, I swoich lat dokonali w trwodze.
34
Kiedy ich zabijał, wtedy Go szukali, Zwracali się ku Bogu, pragnęli Go znaleźć.
35
Przypominali sobie, że Bóg jest ich Opoką, Że Bóg Najwyższy jest ich Odkupicielem.
36
Schlebiali Mu ustami, Okłamywali językiem,
37
Ale ich serce nie było szczere wobec Niego Ani nie byli wierni Jego przymierzu.
38
On jednak, miłosierny, przykrywał ich winę i nie dopuścił do ich wyniszczenia. Często powstrzymywał swój gniew i nie rozniecał swej zapalczywości.
39
Pamiętał, że są tylko ciałem, Duchem, który wychodzi i drugi raz nie powraca.
40
Ileż to razy buntowali się przeciwko Niemu na pustyni! Jakże często sprawiali Mu ból na pustkowiu!
41
Wciąż na nowo poddawali próbie Pana Boga, Prowokowali tego, który jest Świętym Izraela.
42
Nie pamiętali o mocy Jego ręki, O dniu, w którym ich wyzwolił od ciemiężyciela,
43
Kiedy to w Egipcie czynił swoje znaki I dokonywał cudów na polach Soanu,
44
Gdy przemienił w krew tamtejsze potoki I kanały — tak że nikt nie mógł napić się wody.
45
Zesłał na nich kąśliwe owady, Przygnał żaby, które ich niszczyły.
46
Plony wydał chrząszczom na pożarcie, A owoce ich trudu — szarańczy;
47
Zniszczył gradem winnice, Sykomory powyniszczał mrozem.
48
Na pastwę gradu porzucił ich bydło, A ich stada wydał błyskawicom.
49
Spuścił na nich żar swojego gniewu, Złość, udrękę i wzburzenie Oraz oddział aniołów zagłady.
50
Dał upust swojemu gniewowi, Nie ochronił od śmierci ich duszy, Ich życie wydał zarazie.
51
Wybił wszystkich pierworodnych w Egipcie, Pierwszy owoc tężyzny mężczyzn w namiotach Chama.
52
Następnie wyprowadził jak owce swój lud I przewodził mu jak stadu na pustyni.
53
Prowadził bezpiecznie — nie musieli się bać, Ich wrogów natomiast przykryły fale morza!
54
Następnie wprowadził ich w swe święte granice, Do góry, którą nabył swoją prawą ręką.
55
Wypędził przed nimi narody I przydzielił ludowi dziedzictwo, I w opuszczonych namiotach osadził plemiona Izraela.
56
Lecz oni prowokowali Boga, lekceważyli Najwyższego, Nic sobie nie robili z Jego postanowień.
57
Przeciwnie — odstępowali; wzorem swoich ojców postępowali zdradliwie, Zawiedli jak łuk z obwisłą cięciwą.
58
Drażnili Go swoimi ołtarzami na wzgórzach I swoimi bożkami budzili w Nim zazdrość.
59
Bóg zauważył to i ogarnął Go gniew, I stanowczo odrzucił Izraela.
60
Porzucił swą siedzibę w Szilo, Namiot, w którym mieszkał między ludźmi.
61
Oddał w niewolę swoją własną siłę I swą wspaniałość — w ręce nieprzyjaciela.
62
Wydał swój lud na pastwę miecza, Rozgniewał się na swoje dziedzictwo.
63
Jego młodzieńców pochłonął ogień, A jego dziewicom nie wyśpiewywano.
64
Jego kapłani padli od miecza I wdowy nawet ich nie opłakiwały.
65
Lecz Pan obudził się jakby ze snu, Niczym wojownik uśpiony przez wino,
66
I uderzył na tył swoich wrogów, Ściągnął na nich niezatartą hańbę.
67
Wzgardził przy tym namiotem Józefa, Pominął również potomków Efraima,
68
Wybrał natomiast plemię Judy I górę Syjon, którą pokochał.
69
Zbudował sobie świątynię wysoką aż pod niebo, Ugruntował ją jak ziemię posadowioną na wieki.
70
Wybrał też Dawida, swego sługę, Sprowadził go z zagrody dla owiec,
71
Zdjął z niego troskę o karmiące owce, Po to, aby pasł Jakuba, Jego lud, I Jego dziedzictwo, to jest Izraela.
72
I on czynił to w prawości swego serca, Przewodził ludowi swoją zręczną ręką.
← Chapter 77
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 32
Chapter 33
Chapter 34
Chapter 35
Chapter 36
Chapter 37
Chapter 38
Chapter 39
Chapter 40
Chapter 41
Chapter 42
Chapter 43
Chapter 44
Chapter 45
Chapter 46
Chapter 47
Chapter 48
Chapter 49
Chapter 50
Chapter 51
Chapter 52
Chapter 53
Chapter 54
Chapter 55
Chapter 56
Chapter 57
Chapter 58
Chapter 59
Chapter 60
Chapter 61
Chapter 62
Chapter 63
Chapter 64
Chapter 65
Chapter 66
Chapter 67
Chapter 68
Chapter 69
Chapter 70
Chapter 71
Chapter 72
Chapter 73
Chapter 74
Chapter 75
Chapter 76
Chapter 77
Chapter 78
Chapter 79
Chapter 80
Chapter 81
Chapter 82
Chapter 83
Chapter 84
Chapter 85
Chapter 86
Chapter 87
Chapter 88
Chapter 89
Chapter 90
Chapter 91
Chapter 92
Chapter 93
Chapter 94
Chapter 95
Chapter 96
Chapter 97
Chapter 98
Chapter 99
Chapter 100
Chapter 101
Chapter 102
Chapter 103
Chapter 104
Chapter 105
Chapter 106
Chapter 107
Chapter 108
Chapter 109
Chapter 110
Chapter 111
Chapter 112
Chapter 113
Chapter 114
Chapter 115
Chapter 116
Chapter 117
Chapter 118
Chapter 119
Chapter 120
Chapter 121
Chapter 122
Chapter 123
Chapter 124
Chapter 125
Chapter 126
Chapter 127
Chapter 128
Chapter 129
Chapter 130
Chapter 131
Chapter 132
Chapter 133
Chapter 134
Chapter 135
Chapter 136
Chapter 137
Chapter 138
Chapter 139
Chapter 140
Chapter 141
Chapter 142
Chapter 143
Chapter 144
Chapter 145
Chapter 146
Chapter 147
Chapter 148
Chapter 149
Chapter 150
Chapter 79 →
All chapters:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150