bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
Polish NPD
/
2 Corinthians 1
2 Corinthians 1
Polish NPD
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 2 →
1
Ja, Paweł, z woli Boga Apostoł Chrystusa Jezusa, wraz z Tymoteuszem, bratem w wierze, kieruję ten list do społeczności ludu Bożego w Koryncie, a także do wszystkich ufających Chrystusowi w całej Achai.
2
Niech łaska i pokój od Boga, naszego Ojca, i od Jezusa Chrystusa, naszego PANA, otaczają was obficie.
3
Niech Bóg nasz i Ojciec będzie wysławiany w Jezusie Chrystusie, naszym PANU. On bowiem jest Ojcem wszelkiego miłosierdzia – Tym, który udziela wszelkiego potrzebnego wsparcia i pocieszenia.
4
To właśnie On – za każdym razem, gdy przechodzimy jakiekolwiek trudności lub prześladowania – wzmacnia nas przez udzielanie nam potrzebnych sił i wsparcia. Dzięki wyposażeniu, jakie od Niego otrzymujemy, stajemy się bogatsi w doświadczenie i siły tak bardzo nam potrzebne do wspierania innych doznających podobnych utrapień. Chodzi bowiem o to, abyśmy mogli pocieszać ludzi tym samym umocnieniem, którego my doznajemy od Boga.
5
A im większych cierpień doświadczamy, idąc śladami Chrystusa, tym większa jest też pociecha i ugruntowanie, których doświadczamy od Boga w Chrystusie.
6
Kiedy więc spotykają nas jakiekolwiek trudności czy utrapienia, wiemy, iż nie przydarzają się one nam przypadkiem. Dopuszczone bowiem zostały po to, byście i wy – widząc naszą wytrwałość – zostali umocnieni na drodze zbawienia. Kiedy zaś doświadczamy Bożej pomocy, zdobywamy przekonanie, iż dzieje się to również dla waszej zachęty i waszego wzmocnienia w cierpliwym znoszeniu podobnych doświadczeń.
7
A niezachwiana nadzieja, którą składamy w Chrystusie, umacnia nas w głębokim przekonaniu, że jeśli tylko – jak my – będziecie wytrwale znosić cierpienia i przeciwności podobne do naszych, to i wy także staniecie się uczestnikami zachęty i pocieszenia, których my doznajemy.
8
Nie chcemy bowiem, bracia i siostry, ukrywać przed wami czegokolwiek, a zwłaszcza tego, iż w Azji doświadczyliśmy wielkich prześladowań, które były tak ogromne, iż zaczęliśmy wątpić, czy przeżyjemy.
9
Właściwie to już pogodziliśmy się wewnętrznie z tym, że spotka nas śmierć. W rezultacie już w niczym nie polegaliśmy na sobie, lecz wyłącznie na Bogu, który wskrzesza umarłych.
10
Ten zaś, który wyratował nas z owej najpotężniejszej Śmierci, jaką jest śmierć duchowa, również tym razem wywiódł nas z grożącego nam niebezpieczeństwa. Ufamy zresztą, iż On swoją potężną mocą dalej będzie nas ochraniał. Dlatego jedynie w Nim składamy całą naszą nadzieję.
11
Módlcie się zatem z nami, drodzy bracia i siostry, aby łaska, której doświadczyliśmy, spowodowała, iż wiele osób wzniesie do Boga dziękczynne modlitwy z powodu naszego ocalenia.
12
I to jeszcze wiedzcie, że w czasie tych wszystkich prób i doświadczeń chlubą nam było nasze sumienie. Ono bowiem przez cały czas poświadczało nam, iż w tym świecie – a szczególnie pośród was – postępowaliśmy z całą prostotą i czystością serca, a więc tak, jak to Bogu się podoba. Nie szukaliśmy bowiem ratunku w ludziach ani w ludzkiej mądrości, lecz polegaliśmy wyłącznie na Bożej łaskawości.
13
Z podobnym nastawieniem piszemy do was każdy z listów. Nie chodzi nam bowiem o nic innego, jak tylko o to, co jasno i bez żadnych podtekstów, wprost wam w nich przedstawiamy. Żywimy przy tym głęboką nadzieję, iż w końcu w pełni to zrozumiecie i uznacie,
14
co zresztą po części już widzimy. Dlatego umacniajcie się w myśleniu, iż w Dniu PANA naszego Jezusa, to my będziemy waszą chlubą, a wy naszą.
15
Mając to na względzie, ja Paweł, zaplanowałem sobie jakiś czas temu, by przybyć do was i dać wam kolejną okazję do doświadczenia radości i łaski
16
wyprawienia mnie do Macedonii. A po odwiedzeniu Macedonii zamierzałem ponownie wrócić do was, byście mogli wyposażyć mnie na podróż do Judei.
17
Zmieniłem jednak te plany i gorąco liczę na to, iż nie poczytacie tego za dowód – jak to niektórzy sugerują – mojej rzekomej chwiejności, braku rozwagi czy myślenia emocjonalnego, w którym co chwila „tak” zamienia się w „nie” i na odwrót.
18
Jest wręcz przeciwnie! A to, że zmieniłem bieżące plany podróży, nie ma nic wspólnego z prawdami mojego nauczania. Wszystko bowiem, czego was uczyłem, wynika z faktu, że Bóg – który jest niezmienny i wiarygodny – umocnił swe postanowienia na wieki. Tak więc nauczanie, które ode mnie słyszeliście, jest niewzruszoną prawdą, która nie ma nic wspólnego z chwiejnością, jaką tak często obserwujemy w wypowiedziach ludzi jednym tchem wypowiadających „tak” oraz „nie”.
19
Zrozumcie, że Syn Boży, Jezus Chrystus – którego ja, Sylas, i Tymoteusz wam głosiliśmy – nie jest jednocześnie „tak” i „nie”. W Nim bowiem wszystko jest „TAK!”,
20
gdyż wszelkie obietnice, jakie Bóg kiedykolwiek złożył, w Nim wszystkie są „TAK!”. W Nim wszystko zostało spełnione i dokonane! Dlatego nasze „AMEN” jedynie w Nim oddaje Bogu chwałę.
21
Bo przecież Tym, który zarówno nas, jak i was umacnia oraz namaszcza w Chrystusie, jest sam Bóg.
22
To On opieczętował nasze serca Duchem Uświęcenia, którego zesłał jako zadatek dziedzictwa przygotowanego dla nas w Niebiosach.
23
Przysięgam zatem na moją duszę, biorąc przy tym Boga na świadka, że tylko dlatego nie przybyłem jeszcze do Koryntu, by was oszczędzić, dając wam jeszcze czas na opamiętanie się i poprawę!
24
Nie chciałbym bowiem być postrzegany jako nauczyciel, który was ciągle karci i poucza o tym, jak macie trwać w wierze, lecz – jako wasz współtowarzysz wiary – chciałbym się w końcu uradować tym, że wy sami, z głębi waszych serc, niezależnie ode mnie potraficie wzajemnie umacniać się w ufności i posłuszeństwie Chrystusowi.
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 2 →
All chapters:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13