bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
Polish SNPD4 (Biblia, to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza)
/
Mark 4
Mark 4
Polish SNPD4 (Biblia, to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza)
← Chapter 3
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 5 →
1
I znów zaczął nauczać nad morzem. Zebrał się przy Nim ogromny tłum, tak że wszedł do łodzi i usiadł [w niej] na morzu, a cały tłum był na lądzie nad morzem.
2
I zaczął ich uczyć wielu [rzeczy] w przypowieściach, i mówił im w swoim nauczaniu:
3
Słuchajcie! Oto siewca wyszedł, aby obsiać [pole].
4
A gdy tak siał, jedno [ziarno] padło przy drodze – i przyleciały ptaki i zjadły je.
5
Inne padło na grunt kamienisty, gdzie nie miało wiele gleby i zaraz wzeszło, gdyż gleba nie była głęboka.
6
Lecz gdy podniosło się słońce, zostało spieczone, a ponieważ nie miało korzenia, uschło.
7
Inne znów padło między ciernie; ciernie zaś wyrosły i zadusiły je – i nie wydało plonu.
8
A inne padły na tę żyzną ziemię i gdy wzeszły, wyrosły i wydały plon trzydziestokrotny i sześćdziesięciokrotny, i stokrotny.
9
I powiedział: Kto ma uszy, aby słuchać, niech słucha.
10
A gdy został sam, ci, którzy wraz z Dwunastoma byli wokół Niego, zaczęli Go pytać o te przypowieści.
11
I powiedział im: Wam dano tajemnicę Królestwa Bożego; tamtym zaś, którzy są na zewnątrz, wszystko podaje się w przypowieściach,
12
aby patrząc, widzieli, lecz nie zobaczyli; i słuchając, słyszeli, lecz nie rozumieli, żeby się nie nawrócili i zostało im przebaczone.
13
I powiedział do nich: Nie rozumiecie tej przypowieści? To jak zrozumiecie wszystkie [inne] przypowieści?
14
Siewca rozsiewa Słowo.
15
Ci przy drodze są tacy: Tam, gdzie siane jest Słowo, i gdy usłyszą, zaraz przychodzi szatan i zabiera zasiane w nich Słowo.
16
A tacy są rozsiewani na kamieniach – oni, gdy usłyszą Słowo, zaraz z radością je przyjmują,
17
lecz nie mają w sobie korzenia, ale są niestali, i gdy przychodzi ucisk lub prześladowanie z powodu Słowa, zaraz się zrażają.
18
Inni z kolei są ci rozsiewani między ciernie: oni usłyszeli Słowo,
19
ale troski tego wieku, ułuda bogactwa i pożądliwości dotyczące innych [spraw] wkraczają i zagłuszają Słowo, tak że staje się bezowocne.
20
A tacy są ci posiani na żyznej ziemi: Oni słuchają Słowa i przyjmują, i wydają owoc: jedno trzydziestokrotny, jedno sześćdziesięciokrotny, a jedno stokrotny.
21
I mówił do nich: Czy lampa przychodzi, by ją postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czyż nie po to, aby ją postawić na świeczniku?
22
Nie ma bowiem [nic] ukrytego, co nie miałoby być ujawnione, ani [nic] niejawnego, co nie miałoby wyjść na jaw.
23
Kto ma uszy, aby słuchać, niech słucha!
24
I mówił dalej: Uważajcie, czego słuchacie! Jaką miarą mierzycie, taką będzie wam odmierzone, a nawet wam przydane.
25
Temu bowiem, który ma, będzie dodane, a temu, który nie ma, zostanie odebrane i to, co ma.
26
I mówił: Z Królestwem Bożym jest tak, jak z człowiekiem, który rzuca ziarno w ziemię.
27
Czy on śpi, czy wstaje nocą czy za dnia, ziarno kiełkuje i rośnie, a on nie wie jak.
28
Ziemia bowiem sama z siebie wydaje plon: najpierw trawę, potem kłos, potem pełne zboże w kłosie.
29
A gdy plon dojrzeje, zaraz posyła się sierp, gdyż nadeszło żniwo.
30
I mówił: Do czego porównamy Królestwo Boże lub w jaką przypowieść je ujmiemy?
31
[Jest] jak ziarno gorczycy, które, gdy się wysieje na glebę, jest mniejsze niż wszystkie nasiona na zagonie.
32
Ale gdy się je zasieje, wyrasta i staje się większe niż wszystkie inne jarzyny, i wypuszcza tak wielkie gałęzie, że mogą w jego cieniu ptaki niebios budować gniazda.
33
W wielu takich przypowieściach głosił im Słowo stosownie do tego, jak mogli słuchać.
34
Bez przypowieści zaś im nie głosił. Na osobności natomiast wszystko wykładał swoim uczniom.
35
Tego dnia, kiedy nastał wieczór, powiedział do nich: Przeprawmy się na drugą stronę.
36
Pozostawili więc tłum, wzięli Go tak, jak był w łodzi, a inne łodzie towarzyszyły Mu.
37
Wtedy zerwał się wielki podmuch wiatru, fale zaczęły przelewać się do łodzi, tak że łódź już się wypełniała.
38
On tymczasem był na rufie i spał na wezgłowiu. Budzą Go zatem i mówią: Nauczycielu! Nie martwi Cię to, że giniemy?!
39
[On] zaś, zbudzony, skarcił wiatr i powiedział morzu: Zamilcz! Uspokój się! I wiatr ustał – i nastała wielka cisza.
40
Wówczas zwrócił się do nich: Dlaczego jesteście bojaźliwi? Wciąż nie macie wiary?
41
Wtedy ogarnął ich wielki strach i zaczęli mówić między sobą: Kim więc On jest, że są Mu posłuszne nawet wiatr i morze?
← Chapter 3
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 5 →
All chapters:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16