bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
Polish NPD
/
Matthew 15
Matthew 15
Polish NPD
← Chapter 14
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 16 →
1
Mniej więcej w tym czasie przybyli do Jezusa faryzeusze i uczeni w Piśmie z Jerozolimy, którzy zaczęli stawiać Mu zarzuty: —
2
Dlaczego Twoi uczniowie nie stosują się do tradycji przekazywanej przez przywódców naszej religii i przed posiłkiem nie dokonują rytualnych obmywań rąk?
3
Jezus zaś odpowiedział im tak: — A wy dlaczego, stosując się do waszej tradycji, przekraczacie Boże przykazania?
4
Bóg przecież powiedział: Szanuj swego ojca i matkę oraz: Kto by złorzeczył swemu ojcu lub matce, ma ponieść śmierć!.
5
Wy tymczasem nauczacie: „Kto powie ojcu lub matce: «To, co miało być wsparciem dla ciebie, przekazałem w darze do skarbca świątynnego»
6
nie musi się już przejmować przykazaniem mówiącym o szacunku dla rodziców”. W ten sposób dla własnej tradycji religijnej odrzucacie Boże Słowo!
7
Obłudnicy, trafnie Izajasz prorokował o was:
8
Ponieważ ten naród kieruje do mnie tylko słowa i czci mnie jedynie swoimi wargami, podczas gdy ich serca są daleko ode mnie,
9
dlatego hołdy, które mi składają, nie mają dla mnie żadnego znaczenia, gdyż są jedynie wyrazem tradycji, jakiej się wyuczyli.
10
A zwracając się do tłumu, powiedział: — Posłuchajcie, co wam powiem, i postarajcie się to dobrze zrozumieć!
11
Nic, co człowiek spożywa, nie czyni go nieczystym. Takim czynią go słowa, które wychodzą z jego ust!
12
Wtedy podeszli do Niego uczniowie i powiedzieli: — Czy wiesz, że faryzeusze obruszyli się na to, co powiedziałeś?
13
On zaś tak odrzekł: — Każda roślina, której nie posiał mój Niebiański Ojciec, zostanie wyrwana z korzeniami.
14
Zostawcie ich, gdyż są ślepymi przewodnikami ślepych. Jeśli zaś jeden ślepiec prowadzi drugiego, to niechybnie obaj runą w dół.
15
Nieco później Piotr poprosił: — Wyjaśnij nam znaczenie tego, co powiedziałeś.
16
A Jezus tak na to zareagował: — Czyżbyście i wy byli równie niepojętni?
17
Czy naprawdę nie jesteście w stanie zrozumieć, że wszystko, co człowiek bierze do ust i spożywa, wchodzi do jego żołądka, a później jest przez niego trawione i wydalane w latrynie?
18
Nieczystym czyni go tylko to, co z jego serca wydobywa się na jego usta.
19
Z ludzkiego serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa i bałwochwalstwa, pornografia i swawola seksualna, złodziejstwo, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa.
20
To one sprawiają, iż człowiek staje się nieczysty. Brak rytualnego obmycia rąk przed posiłkiem nie ma tu nic do rzeczy!
21
Po odejściu z rejonu Genezaret, Jezus udał się w okolice Tyru i Sydonu.
22
Tam pojawiła się pewna kobieta pochodzenia kananejskiego, która z pewnej odległości do Niego wołała: — PANIE, Synu Dawida! Zlituj się nade mną! Moja córka jest opętana przez złego ducha i bardzo cierpi z tego powodu.
23
Jezus jednak nie reagował na jej prośby. W końcu uczniowie podeszli do Niego i poprosili: — PANIE, każ jej odejść. Dość już mamy jej zawodzenia.
24
Wtedy On, zwracając się do kobiety, powiedział: — Moja misja teraz obejmuje jedynie zabłąkane owce Izraela.
25
Wówczas ona zbliżyła się. Złożyła Mu pokłon i powiedziała: — PANIE, błagam, pomóż mi!
26
A Jezus dalej: — Nie jest dobrze brać pożywienie przeznaczone dla dzieci i rzucać je szczeniętom.
27
Na co ona: — PANIE, masz rację, lecz przecież i szczenięta korzystają z okruchów, jakie spadają ze stołu gospodarzy.
28
Wówczas Jezus rzekł do niej: — Kobieto! Widzę, że masz w sercu nadzieję i wielką ufność do mnie. Niech więc stanie się to, czego pragniesz! I zaraz jej córka została uwolniona od demona.
29
Po obejściu okolic Tyru i Sydonu Jezus wrócił nad Jezioro Galilejskie. Pewnego dnia zasiadł na wzniesieniu, by nauczać.
30
Schodziły się do Niego wielkie rzesze ludzi, którzy przyprowadzali ze sobą chromych, niewidomych, kalekich, niemych oraz wielu im podobnych. Kładli ich u Jego stóp, a On wszystkich uzdrawiał.
31
Tłumy były zachwycone. Widzieli bowiem, że niemi zaczynają mówić, chorzy stają się zdrowi, chromi chodzą, a niewidomi widzą. Z tego powodu wielbili Boga Izraela.
32
W jakimś momencie Jezus przywołał swoich uczniów i powiedział: — Żal mi tego ludu, który od trzech dni trwa przy mnie bez jedzenia. Nie chciałbym też oddalać ich głodnymi, gdyż wówczas mogliby w drodze opaść z sił.
33
Uczniowie zaś stwierdzili: — Skąd niby, tu na pustkowiu, mielibyśmy wziąć tyle chleba, by nakarmić tak wielki tłum?
34
Wówczas Jezus spytał: — A ile chlebów macie? Oni odpowiedzieli: — Siedem i kilka rybek.
35
Wtedy Jezus kazał ludziom porozsiadać się na ziemi.
36
Następnie wziął te siedem chlebów oraz ryby i, składając Ojcu dziękczynienie, dzielił je i podawał uczniom, a oni przekazywali to dalej zgromadzonym.
37
Wszyscy najedli się do syta, a zbywających kawałków chleba zebrano jeszcze siedem pełnych koszy!
38
Jedzących zaś było około czterech tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.
39
Po odprawieniu tłumów Jezus wsiadł do łodzi i odpłynął w rejon Magadanu.
← Chapter 14
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 16 →
All chapters:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28