bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
Polish SNPD4 (Biblia, to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza)
/
Isaiah 5
Isaiah 5
Polish SNPD4 (Biblia, to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza)
← Chapter 4
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 32
Chapter 33
Chapter 34
Chapter 35
Chapter 36
Chapter 37
Chapter 38
Chapter 39
Chapter 40
Chapter 41
Chapter 42
Chapter 43
Chapter 44
Chapter 45
Chapter 46
Chapter 47
Chapter 48
Chapter 49
Chapter 50
Chapter 51
Chapter 52
Chapter 53
Chapter 54
Chapter 55
Chapter 56
Chapter 57
Chapter 58
Chapter 59
Chapter 60
Chapter 61
Chapter 62
Chapter 63
Chapter 64
Chapter 65
Chapter 66
Chapter 6 →
1
Zaśpiewam mojemu ukochanemu miłosną pieśń mego ukochanego o jego winnicy. Mój ukochany miał winnicę na urodzajnym narożu.
2
Przekopał ją i oczyścił z kamieni, i zasadził w niej szlachetne szczepy. I wybudował pośród niej wieżę, wykuł w niej również prasę i oczekiwał, że wyda [dorodne] winogrona, a wydała nic niewarte owoce.
3
Teraz więc, mieszkańcy Jerozolimy i wy, mieszkający w Judzie, rozsądźcie między Mną a moją winnicą!
4
Co jeszcze należało uczynić mej winnicy, a czego jej nie uczyniłem? Dlaczego oczekiwałem, że wyda [dorodne] winogrona, a wydała nic niewarte owoce?
5
Otóż teraz chcę wam ogłosić, co Ja uczynię mojej winnicy: Rozbiorę jej płot i będzie na spasienie, rozwalę jej mur i będzie na podeptanie.
6
Wystawię ją na zniszczenie: Nie będzie przycinana i [nie będzie] pielona, lecz porośnie cierniem i ostem. I rozkażę obłokom, by nie spuszczały na nią deszczu.
7
Tak, winnicą JHWH Zastępów jest dom izraelski, a Judejczycy sadzonką Jego rozkoszy. Oczekiwał prawa, a oto rozlew [krwi]; sprawiedliwości, a oto krzyk.
8
Biada tym, którzy przyłączają dom do domu i pole dodają do pola, że już nie ma wolnego miejsca, i doszło do tego, że tylko wy sami rozsiedliście się w środku tej ziemi!
9
W moich uszach [usłyszałem] JHWH Zastępów: Czy wiele domów nie ulegnie spustoszeniu? Czy wielkie i piękne nie będą bez mieszkańca?
10
Bo dziesięć jarzm winnicy wyda jeden bat, a chomer ziarna wyda [tylko] efę.
11
Biada tym, którzy od wczesnego rana gonią za trunkiem, [a] do świtu rozpala ich wino.
12
I jest cytra i lutnia, tamburyn i flet, i wino na ich ucztach, lecz na dzieło JHWH nie patrzą i czynów Jego rąk nie widzą.
13
Dlatego pójdzie w niewolę mój lud – z powodu braku poznania. Jego szlachetnych mężczyzn dotknie głód, a jego pospólstwo uschnie z pragnienia.
14
Dlatego Szeol rozwarł swą gardziel i rozdziawił swą paszczę bez miary, i wpadnie w nią jej przepych i jej pospólstwo, i jej zgiełk, i jej [wrzaski] na wiwat.
15
I zostanie upokorzony śmiertelnik, i uniży się człowiek, a oczy wyniosłych będą pospuszczane.
16
Lecz JHWH Zastępów wywyższy się przez sąd, Święty Bóg uświęci się przez sprawiedliwość.
17
Wtedy jagnięta paść się będą jak na swym pastwisku, a pustkowia bogatych przechodnie spasą.
18
Biada ściągającym winę sznurami marności, a grzech niczym powrozami wozów,
19
powtarzającym: Niech przyśpieszy, niech ponagli swe dzieło, abyśmy [je] zobaczyli – niech się zbliży, niech nadejdzie zamysł Świętego Izraela i niech go poznamy!
20
Biada nazywającym zło dobrem, a dobro – złem; zamieniającym ciemność w światło, a światło – w ciemność, zamieniającym gorycz w słodycz, a słodycz – w gorycz.
21
Biada mądrym we własnych oczach i we własnym mniemaniu rozumnym!
22
Biada bohaterom w piciu wina i mistrzom w mieszaniu trunku,
23
usprawiedliwiającym bezbożnego za łapówkę i odmawiającym sprawiedliwości sprawiedliwym!
24
Dlatego jak pożera słomę język ognia i plewa znika w płomieniu, ich korzeń będzie jak zgniły, a ich kwiat uleci jak pył, gdyż odrzucili Prawo JHWH Zastępów i odtrącili postanowienie Świętego Izraela.
25
Dlatego zapłonął gniew JHWH na Jego lud i wyciągnął przeciwko niemu swą rękę, i uderzył go, i zadrżały góry, i były ich trupy jak flaki pośrodku ulic. Mimo to nie zawrócił Jego gniew, a Jego ręka pozostaje wyciągnięta.
26
I da sygnał narodom z daleka, i gwizdem zwabi go z krańców ziemi, a oto [ten] przybędzie niezwłocznie i szybko.
27
Nikt w nim nie jest zmęczony, nikt się nie potyka, nikt nie jest znużony i nikt nie zaspany. Nikomu nie rozluźnia się pas na biodrach ani nie pęka rzemyk u obuwia!
28
Jego strzały są ostre, wszystkie jego łuki napięte, kopyta jego koni uchodzą za krzemień, a jego koła – jak huragan.
29
Jego ryk jak u lwa i ryk jak u lwiąt! Warknął i porwał łup! I uniósł – i nie było ratującego!
30
I zahuczy nad nim w tym dniu niczym huk morza! Gdy spojrzeć na ziemię – oto przerażająca ciemność i światło przyćmione jej chmurami.
← Chapter 4
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 32
Chapter 33
Chapter 34
Chapter 35
Chapter 36
Chapter 37
Chapter 38
Chapter 39
Chapter 40
Chapter 41
Chapter 42
Chapter 43
Chapter 44
Chapter 45
Chapter 46
Chapter 47
Chapter 48
Chapter 49
Chapter 50
Chapter 51
Chapter 52
Chapter 53
Chapter 54
Chapter 55
Chapter 56
Chapter 57
Chapter 58
Chapter 59
Chapter 60
Chapter 61
Chapter 62
Chapter 63
Chapter 64
Chapter 65
Chapter 66
Chapter 6 →
All chapters:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66