bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
Polish SNPD4 (Biblia, to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza)
/
Judges 7
Judges 7
Polish SNPD4 (Biblia, to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza)
← Chapter 6
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 8 →
1
Wstał więc Jerubaal, on, Gedeon, wcześnie rano, i cały lud, który był z nim, i rozłożyli się obozem u źródła Charod, obóz zaś Midianu miał na północ, przed wzgórzem More, w dolinie.
2
I powiedział JHWH do Gedeona: Zbyt liczny jest lud, który jest z tobą, na to, bym wydał Midian w ich rękę, inaczej Izrael wynosiłby się nade Mnie, mówiąc: To moja ręka mnie wybawiła!
3
Ogłoś więc teraz w obecności ludu: Kto boi się i jest przestraszony, niech zawróci i cofnie się ku górze Gilead – i zawróciło dwadzieścia dwa tysiące, a dziesięć tysięcy pozostało.
4
I powiedział JHWH do Gedeona: Lud jest jeszcze zbyt liczny. Sprowadź ich nad wodę, a tam ich tobie poprzebieram. Ten, o którym ci powiem: Ten pójdzie z tobą – pójdzie z tobą; a ten, o którym ci powiem: Ten nie pójdzie z tobą – nie pójdzie [z tobą].
5
Sprowadził więc lud nad wodę. Wtedy JHWH powiedział do Gedeona: Każdego, kto będzie chłeptał wodę swoim językiem jak chłepce pies, ustaw osobno – podobnie każdego, kto uklęknie na kolana, aby pić.
6
I liczba tych, którzy chłeptali wodę, wyniosła trzystu ludzi, cała zaś reszta ludu klękała na kolana, aby napić się wody z ręki [przystawionej] do ust.
7
I powiedział JHWH do Gedeona: Przez tych trzystu ludzi, którzy chłeptali wodę, wybawię was i wydam Midian w twoje ręce, a cały lud – niech idzie, każdy do swej miejscowości.
8
Wziął więc lud z sobą żywność na drogę do ręki oraz swoje rogi i każdego Izraelitę odesłał do jego namiotu, a wzmocnił się [tylko] w tych trzystu ludzi; obóz zaś Midianu miał poniżej, w dolinie.
9
Jeszcze tej nocy JHWH powiedział do niego: Wstań, zejdź do obozu, gdyż wydałem go w twoją rękę.
10
Jeśli ty jednak boisz się [tam] zejść, to zejdź do obozu [najpierw] ty i Pura, twój sługa;
11
tam posłuchaj, o czym rozmawiają, a potem wzmocnisz swoją rękę i zejdziesz do obozu. Zszedł więc on i Pura, jego sługa, na kraniec [jednej] z pięćdziesiątek, rozłożonej w obozie.
12
Midian zaś i Amalek oraz wszyscy ludzie ze wschodu rozłożyli się w dolinie liczni jak szarańcza; ich wielbłądom nie było liczby – w swej masie byli jak piasek, który jest na brzegu morza.
13
Gdy więc Gedeon podszedł, oto jeden [wojownik] opowiadał drugiemu sen. Powiedział: Oto przyśnił mi się sen, że oto okrągły bochenek jęczmiennego chleba wtoczył się do obozu Midianu, wtoczył się w pobliże namiotu i uderzył w niego tak, że [ten] upadł i obrócił się w górę – tak upadł ten namiot.
14
A jego towarzysz odpowiedział: To nic innego jak tylko miecz Gedeona, syna Joasza, Izraelity; Bóg wydał Midian wraz z całym obozem w jego rękę.
15
Gdy Gedeon usłyszał opowiadanie o tym śnie oraz jego wykład, pokłonił się [Bogu], wrócił do obozu Izraela i powiedział: Wstawajcie, gdyż JHWH wydał obóz Midianu w waszą rękę!
16
Następnie podzielił tych trzystu ludzi na trzy oddziały, włożył rogi w rękę ich wszystkich i puste dzbany oraz pochodnie do środka dzbanów.
17
Potem powiedział: Patrzcie na mnie i róbcie to, co ja, a oto ja pójdę na skraj obozu – i co ja będę robił, i wy róbcie.
18
Gdy zadmę w róg, ja i wszyscy, którzy są ze mną, wtedy także wy zadmiecie w rogi wokół całego obozu i powiecie: Dla JHWH i dla Gedeona!
19
Gdy więc Gedeon wraz ze stoma ludźmi, którzy z nim byli, dotarł na skraj obozu na początku środkowej straży nocnej – a właśnie rozstawiono warty – zadęli w rogi i rozbili dzbany, które mieli w swej ręce.
20
Zadęły zatem w rogi trzy oddziały; [ludzie] potłukli dzbany, chwycili w lewe ręce pochodnie, a w prawe rogi, aby zatrąbić – i zawołali: Miecz dla JHWH i dla Gedeona!
21
Stali jednak każdy na swoim miejscu wokół obozu, a cały obóz biegał – krzyczeli i uciekali.
22
A gdy zadęto w trzysta rogów, JHWH nastawił miecz jednego przeciw drugiemu, i to w całym obozie, i obóz uciekał aż do Bet-Szita, w kierunku Serery, aż na skraj Abel-Mechola koło Tabat.
23
Wtedy skrzyknęli się Izraelici z Naftalego, z Aszera i z całego Manassesa i ścigali Midian.
24
Gedeon tymczasem rozesłał gońców po całym pogórzu Efraima, mówiąc: Zejdźcie Midianitom na spotkanie i odbierzcie im [dostęp do] wody aż do Bet-Bara i [dostęp] do Jordanu. Skrzyknęli się więc wszyscy Efraimici i odebrali im [dostęp do] wody aż do Bet-Bara oraz [dostęp] do Jordanu.
25
Schwytali też dwóch książąt Midianu, Oreba i Zeeba. Oreba zabili na Skale Oreba, a Zeeba zabili przy Tłoczni Zeeba. Midian ścigali dalej, a głowę Oreba i Zeeba przynieśli do Gedeona za Jordan.
← Chapter 6
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 8 →
All chapters:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21