bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
Polish 2018
/
Isaiah 27
Isaiah 27
Polish 2018
← Chapter 26
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 32
Chapter 33
Chapter 34
Chapter 35
Chapter 36
Chapter 37
Chapter 38
Chapter 39
Chapter 40
Chapter 41
Chapter 42
Chapter 43
Chapter 44
Chapter 45
Chapter 46
Chapter 47
Chapter 48
Chapter 49
Chapter 50
Chapter 51
Chapter 52
Chapter 53
Chapter 54
Chapter 55
Chapter 56
Chapter 57
Chapter 58
Chapter 59
Chapter 60
Chapter 61
Chapter 62
Chapter 63
Chapter 64
Chapter 65
Chapter 66
Chapter 28 →
1
W tym dniu PAN ukarze swym ostrym, wielkim i mocnym mieczem Lewiatana, zwinnego węża, Lewiatana, węża sprytnego — i zabije tego morskiego smoka.
2
W tym dniu zanucicie: Rozkoszna winnica — zaśpiewajcie o niej!
3
Ja, PAN, jestem jej stróżem, podlewam ją co chwilę, strzegę też dniem i nocą, by ktoś nie wdarł się do niej.
4
Nie ma we Mnie wzburzenia, lecz niech Mi wysieją tam cierń albo oset, wystąpię do walki i spalę je ogniem.
5
Raczej niech skorzystają z mej ochrony, niech zawrą ze Mną pokój — tak, niech zawrą ze Mną pokój!
6
W nadchodzącym czasie wypuści Jakub korzenie; puści pąki i zakwitnie Izrael — i napełni świat owocami.
7
Czy [Pan] bił [Izraela] tak, jak jego ciemięzcy? Czy niszczył go tak, jak jego niszczyciele?
8
Rozproszyłeś go, wygoniłeś — i tak się z nim rozprawiłeś! Pan wypędził go swym gwałtownym tchnieniem, jak podmuchem wschodniego wiatru!
9
Tak przebaczona będzie wina Jakuba, a główny owoc usunięcia jego grzechu będzie taki: kamienie wszystkich ołtarzy będą starte jak kreda — i nie podniosą się już posążki ani ołtarzyki kadzidlane!
10
Owszem, miasto niedostępne osamotniało, stało się wyludnionym mieszkaniem, opuszczonym niczym pustynia. Paść się tam będą cielęta, położą się, by ogryzać gałązki.
11
Gdy jej gałązki uschną, popękają, a kobiety zbiorą je na rozpałkę. Gdyż to lud nierozumny! Dlatego nie zlituje się nad nim jego Stwórca, a Ten, który go utworzył, nie okaże mu łaski.
12
W tym dniu jednak PAN wymłóci kłosy, od strumienia Eufratu aż po Potok Egipski; a wy, synowie Izraela, będziecie zbierani jeden po drugim.
13
W tym dniu zadmą w wielki róg i przyjdą zagubieni na ziemiach Asyrii i rozproszeni po ziemi egipskiej, i pokłonią się PANU na świętej górze — w Jerozolimie.
← Chapter 26
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 32
Chapter 33
Chapter 34
Chapter 35
Chapter 36
Chapter 37
Chapter 38
Chapter 39
Chapter 40
Chapter 41
Chapter 42
Chapter 43
Chapter 44
Chapter 45
Chapter 46
Chapter 47
Chapter 48
Chapter 49
Chapter 50
Chapter 51
Chapter 52
Chapter 53
Chapter 54
Chapter 55
Chapter 56
Chapter 57
Chapter 58
Chapter 59
Chapter 60
Chapter 61
Chapter 62
Chapter 63
Chapter 64
Chapter 65
Chapter 66
Chapter 28 →
All chapters:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66