bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
Polish SNPD4 (Biblia, to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza)
/
Ecclesiastes 2
Ecclesiastes 2
Polish SNPD4 (Biblia, to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza)
← Chapter 1
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 3 →
1
Powiedziałem sobie w swoim sercu: Dalej! Popróbuję radości, by zobaczyć, co dobre! A oto również to okazało się marnością.
2
Śmiechowi powiedziałem: Szalejesz! A radości: Cóż to sprawiasz?
3
Postanowiłem w moim sercu spróbować dogodzić mojemu ciału winem – lecz [tak, by] moje serce [nadal] kierowało się mądrością – i uchwycić się głupoty [aż do chwili], gdy zobaczę, w czym tkwi to dobro dla synów ludzkich, które mogliby czynić pod niebem przez [tę niewielką] liczbę dni swojego życia.
4
Nadałem wielkość moim dziełom: Pobudowałem sobie domy, zasadziłem sobie winnice,
5
założyłem sobie ogrody i parki i zasadziłem w nich różnego rodzaju drzewa owocowe.
6
Urządziłem sobie stawy z wodą, aby z nich nawadniać las rosnących drzew.
7
Nabyłem sobie sługi i służące, miałem też niewolników urodzonych w domu. Miałem również stada bydła i owiec, więcej miałem tego niż wszyscy przede mną w Jerozolimie.
8
Nagromadziłem też sobie srebra i złota oraz skarbów królów i prowincji. Przygotowałem też sobie śpiewaków i śpiewaczki, i rozkosz synów ludzkich – kochankę i kochanki.
9
I tak stałem się wielki, i rozwinąłem się ponad wszystkich, którzy byli przede mną w Jerozolimie, a ponadto pozostała mi mądrość.
10
I niczego, czego zapragnęły moje oczy, nie odmawiałem im. Nie odmawiałem mojemu sercu żadnej radości, gdyż moje serce cieszyło się z całego mojego trudu – i taki był mój dział z całego mojego trudu.
11
Następnie przyjrzałem się ja wszystkim moim dziełom, których dokonały moje ręce, i trudowi, który podjąłem, aby ich dokonać – i oto: wszystko to jest marnością i gonitwą za wiatrem, i nie przynosi żadnego pożytku pod słońcem.
12
Skierowałem się ja więc, by przyjrzeć się mądrości, szaleństwu i głupocie, bo co [pozostaje] człowiekowi, który przychodzi po królu, jeśli nie to, co dotychczas czyniono?
13
I zauważyłem ja, że jest pożytek w mądrości większy niż w głupocie, tak jak większy jest pożytek w świetle niż w ciemności.
14
Mędrzec ma oczy w głowie, a głupiec chodzi w ciemności, lecz poznałem ja również to, że jeden los spotyka wszystkich.
15
I powiedziałem ja sobie w sercu: Jaki los spotyka głupca, taki i mnie spotyka. Dlaczego więc tak bardzo dociekam? I stwierdziłem w swoim sercu, że i to jest marnością, bo
16
nie pozostanie w pamięci mądry ani głupi na wieki. Jak dotychczas, w nadchodzących dniach wszystko zostanie zapomniane – i jak umrze mędrzec? Wraz z głupcem.
17
I tak znienawidziłem życie, bo nieszczęsne jest dla mnie dzieło, które dokonuje się pod słońcem. Wszystko bowiem jest marnością i gonitwą za wiatrem.
18
I znienawidziłem ja wszelki mój trud, który podjąłem pod słońcem, przez to, że będę musiał zostawić go człowiekowi, który będzie po mnie.
19
A kto wie, czy on będzie mądry, czy głupi? A przecież będzie rządził całym moim trudem, który podjąłem i nad którym się głowiłem – również to jest marnością.
20
Wówczas zaczęła mnie ogarniać rozpacz w sercu z powodu całego trudu, który podjąłem pod słońcem.
21
Zdarza się bowiem, że człowiek, który podjął swój trud z mądrością, ze znawstwem i z wprawą, oddaje go, ten swój dział, człowiekowi, który się nim nie trudził! To również jest marnością i wielkim złem.
22
Bo cóż pozostaje człowiekowi w całym jego trudzie i zmaganiach jego serca – w tym, czym się trudzi pod słońcem?
23
Bo wszystkie jego dni są cierpieniem, a jego zajęcia zmartwieniem – i nawet w nocy jego serce nie odpoczywa. Również to jest marnością.
24
Nie ma dla człowieka nic lepszego niż to, by się najadł i napił, i zadbał, by jego dusza doświadczała dobra w jego trudzie. Zauważyłem ja, że to również pochodzi z ręki Bożej.
25
Bo kto może jeść i kto używać bez Niego?
26
Gdyż [Bóg] człowiekowi, który jest dobry w Jego ocenie, daje mądrość i poznanie, i radość, a grzesznikowi daje zajęcie zbierania i gromadzenia, aby dać [to] dobremu w ocenie Boga. Również to jest marnością i gonitwą za wiatrem.
← Chapter 1
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 3 →
All chapters:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12