bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
Polish 2018
/
Job 11
Job 11
Polish 2018
← Chapter 10
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 32
Chapter 33
Chapter 34
Chapter 35
Chapter 36
Chapter 37
Chapter 38
Chapter 39
Chapter 40
Chapter 41
Chapter 42
Chapter 12 →
1
Wtedy odezwał się Sofar z Naama:
2
Czy ten potok słów ma zostać bez odpowiedzi? Czy można usprawiedliwiać człowieka dlatego, że dużo mówi?
3
Czy twoje wielosłowie ma zmusić nas, mężczyzn, do milczenia? Gdy tak kpisz, czy nikt nie ma cię zganić?
4
Twierdzisz: Mówię szczerze, jestem czysty w Twoich oczach!
5
Lecz niechby Bóg przemówił i otworzył przed tobą swe usta!
6
Niechby ci objawił tajniki mądrości — bo rozum w każdej sprawie dostrzega dwie strony. Wtedy przekonałbyś się, że Bóg i tak zapomina o części twoich win!
7
Czy zgłębiłeś tajemnicę Boga? Czy przeniknąłeś doskonałość Wszechmocnego?
8
Jest wyższa niż niebiosa — a co ty możesz zrobić? Jest głębsza niż świat umarłych — a co ty wiesz?
9
Długością wykracza za ziemię, jest szersza niż morze.
10
Kiedy On przechodzi i bierze kogoś pod straż, albo gdy kogoś pociąga do odpowiedzialności, to kto Go powstrzyma?
11
On wie, że człowiek jest pusty, dostrzega jego nieprawość — i podchodzi do niej poważnie.
12
Lecz człowiek próżny tak może zmądrzeć, jak samiec osła urodzić się człowiekiem!
13
Jeśli więc przygotujesz swe serce i wyciągniesz do Niego dłonie —
14
usuniesz nieprawość z twych rąk, a z twoich namiotów bezprawie—
15
wtedy rzeczywiście podniesiesz twarz wolną od skazy, nabierzesz mocy i przestaniesz się bać.
16
Wtedy też zapomnisz o udręce, wspomnisz ją jak wodę, co dawno przepłynęła.
17
Twoje życie stanie się jaśniejsze niż południe, a jego ciemniejsze strony będą jak poranek.
18
Będziesz mógł ufać, bo będzie nadzieja, i na spoczynek udasz się bezpiecznie.
19
Ułożysz się do snu i nikt cię nie przestraszy, za to wielu będzie zabiegać o twoje względy.
20
Oczy bezbożnych natomiast pogasną, nie będzie dla nich ucieczki — ich nadzieją będzie rychły koniec.
← Chapter 10
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 32
Chapter 33
Chapter 34
Chapter 35
Chapter 36
Chapter 37
Chapter 38
Chapter 39
Chapter 40
Chapter 41
Chapter 42
Chapter 12 →
All chapters:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42