bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
Polish 2018
/
Job 41
Job 41
Polish 2018
← Chapter 40
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 32
Chapter 33
Chapter 34
Chapter 35
Chapter 36
Chapter 37
Chapter 38
Chapter 39
Chapter 40
Chapter 41
Chapter 42
Chapter 42 →
1
Łudzi się, kto ma nadzieję go schwytać! Sam jego widok już zwala z nóg.
2
Trudno znaleźć śmiałka, który by chciał go podrażnić, a cóż dopiero kogoś, kto chciałby mierzyć się ze Mną!
3
Kto przeciw Mnie wystąpi, abym mu dał odprawę? Pod całym niebem nie ma takiego!
4
Powiem jeszcze jednak o jego wyglądzie, o jego wielkiej sile i przepięknych kształtach.
5
Kto odkryje wierzch jego zbroi? Kto zechce podejść do podwójnej kolczugi?
6
Kto by chciał otworzyć wrota jego paszczy? Przecież spomiędzy jego kłów wionie grozą!
7
A jego grzbiet to rzędy tarcz, złączone ze sobą na kamień.
8
Jedna przylega do drugiej, nie przejdzie między nimi powietrze.
9
Jedna z drugą jest spojona, zwierają się i nie dzielą.
10
Swoim parskaniem rzuca błyski światła, a jego oczy są jak powieki zorzy.
11
Z jego paszczy buchają pochodnie i strzelają z niej iskry ognia.
12
Z jego nozdrzy dobywa się dym jak z garnka, który paruje, lub z kotła.
13
Jego oddech rozpala węgle, z jego paszczy wychodzi płomień.
14
W jego karku spoczywa siła, a przed nim ludzie zataczają się w trwodze.
15
Fałdy jego cielska łączą się ze sobą, są na nim jakby odlane, nieruchome.
16
Jego klatka jest twarda jak skała, przypomina dolny kamień młyński.
17
Gdy się ruszy, drżą nawet najdzielniejsi, łamią się ich szeregi, nie trafiają.
18
Nie ostanie się miecz, który go dosięga, ani dzida, ani pocisk, ani włócznia.
19
Żelazo uważa za słomę, brąz za drzewo zbutwiałe.
20
Nie płoszy go strzała z łuku, kamienie z procy to sieczka.
21
Maczugę uważa za plewę i kpi z grzechotania włóczniami.
22
Od spodu ma ostre skorupy, miażdży jak broną błoto.
23
Głębina bulgoce przy nim jak kocioł, morze burzy się niczym wrząca maź.
24
Zostawia za sobą jasny szlak, toń wygląda jak pokryta siwizną.
25
Prochu ziemi nie depcze nic podobnego — jest stworzeniem nie znającym lęku.
26
Patrzy z góry na wszystko, co wzniosłe, on, król wszystkiego, co dumne.
← Chapter 40
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 32
Chapter 33
Chapter 34
Chapter 35
Chapter 36
Chapter 37
Chapter 38
Chapter 39
Chapter 40
Chapter 41
Chapter 42
Chapter 42 →
All chapters:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42