bible
ra
🌐 Language
English
Español
Français
Deutsch
Português
Italiano
Nederlands
Русский
中文
日本語
한국어
العربية
Türkçe
Tiếng Việt
ไทย
Indonesia
All Languages
Home
/
Polish
/
Polish 2018
/
Job 15
Job 15
Polish 2018
← Chapter 14
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 32
Chapter 33
Chapter 34
Chapter 35
Chapter 36
Chapter 37
Chapter 38
Chapter 39
Chapter 40
Chapter 41
Chapter 42
Chapter 16 →
1
Wtedy odezwał się Elifaz z Temanu:
2
Czy mędrzec mówi to, co mu wicher przyniesie, a swoją pierś nadyma wschodnim wiatrem?
3
Czy podaje dowody, które nie mają pożytku, lub wypowiada słowa, które niczemu nie służą?
4
Przecież ty przekreślasz bojaźń Bożą i podważasz sens rozmowy z Bogiem!
5
Tak, twój grzech podsuwa ustom słowa, odwołujesz się do języka przebiegłych!
6
Własne usta potępiają cię — nie ja; własne wargi świadczą przeciw tobie!
7
Czy urodziłeś się jako pierwszy z ludzi? Czy przyszedłeś na świat, zanim pojawiły się wzgórza?
8
Czy jesteś uczestnikiem tajnych narad Bożych, więc, poza tobą, już nikt nie jest mądry?
9
Czy jest coś, co ty wiesz, a my nie? Albo czy rozumiesz coś, o czym nie mamy pojęcia?
10
Przecież i wśród nas są ludzie sędziwi, starsi nawet niż twój ojciec!
11
Czy masz za nic to, że Bóg cię pociesza i przemawia do ciebie łagodnie?
12
Dlaczego ponosi cię serce? I skąd ten błysk w twoich oczach,
13
że zwracasz przeciw Bogu wzburzenie i wyrzucasz z siebie takie słowa?
14
Bo dlaczego śmiertelnik miałby być czysty, a zrodzony przez kobietę, sprawiedliwy?
15
Skoro On nawet swym poświęconym nie dowierza, a niebiosa nie są czyste w Jego oczach,
16
to cóż dopiero człowiek brudny i zepsuty, który pije nieprawość jak wodę.
17
Coś ci powiem — posłuchaj mnie uważnie. Przedstawię ci coś, czemu się przyjrzałem.
18
Zwrócili mi na to uwagę mędrcy; im z kolei wyjawili to ojcowie,
19
którzy sami mieszkali w swojej ziemi, zanim przemierzył ją ktokolwiek obcy.
20
Otóż bezbożny cierpi całe życie i niedługo żyją ludzie okrutni.
21
W uszach dźwięczą im odgłosy okropności, w czasie pokoju nachodzi ich niszczyciel.
22
Brak im wiary, że kiedyś minie ciemność, żyją po to, by spadł na nich miecz.
23
Skazani są, by być żerem sępów, wiedzą, że nadciąga na nich mroczny dzień.
24
Przerażają ich udręka i trwoga, przemagają niczym król w czasie ataku.
25
Bo podnieśli rękę przeciw Bogu i oparli się samemu Wszechmocnemu,
26
wyruszyli przeciw Niemu z hardym karkiem, osłonięci grzbietami swoich tarcz.
27
Ale chociaż są tłuści na twarzach i brzuchy mają opasłe,
28
to ich miasta opustoszeją, domy zostaną bez mieszkańca, gotowe, aby stać się kupą gruzów.
29
Nie będą bogaci, utracą majątek, nie okryją ziemi swoimi dobrami.
30
Nie ujdą przed ciemnością, płomień wysuszy ich pędy, upadną, zanim zdążą wydać tchnienie.
31
Ufają marności i doznają zawodu, gdyż marność będzie ich odpłatą.
32
Przed czasem będzie im odpłacone, a ich liść się nie zazieleni.
33
Spadną jak niedojrzałe grona z winorośli, jak z drzew oliwnych opadnie ich kwiat.
34
Gdyż plany niegodziwych są daremne, namioty postawione za łapówki strawi ogień.
35
Poczęli krzywdę i porodzili nieprawość, a w ich łonie rozwija się fałsz.
← Chapter 14
Jump to:
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6
Chapter 7
Chapter 8
Chapter 9
Chapter 10
Chapter 11
Chapter 12
Chapter 13
Chapter 14
Chapter 15
Chapter 16
Chapter 17
Chapter 18
Chapter 19
Chapter 20
Chapter 21
Chapter 22
Chapter 23
Chapter 24
Chapter 25
Chapter 26
Chapter 27
Chapter 28
Chapter 29
Chapter 30
Chapter 31
Chapter 32
Chapter 33
Chapter 34
Chapter 35
Chapter 36
Chapter 37
Chapter 38
Chapter 39
Chapter 40
Chapter 41
Chapter 42
Chapter 16 →
All chapters:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42